Tusk odpowiada na słowa Trumpa. "Może przypomną prezydentowi"

Polska

"W 2011 roku w Ghazni uczestniczyłem jako premier Polski w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi" - napisał Donald Tusk. Wcześniej prezydent USA bagatelizował pomoc NATO w Afganistanie.

Fragmentaryczne portrety Donalda Tuska i Donalda Trumpa zestawione obok siebie.
PAP/Wiktor Dąbkowski/EPA/LAURENT GILLIERON
Donald Tusk odpowiada Donaldowi Trumpowi na zarzuty dotyczące NATO

Podczas środowego wystąpienia podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Donald Trump krytykował NATO. Prezydent USA stwierdził, że jego kraj nie czerpie żadnych korzyści z Sojuszu.

 

Trump stwierdził, że ma wątpliwości, czy sojusznicy przyszliby Ameryce z pomocą i bagatelizował pomoc NATO podczas wojny w Afganistanie. - Tak naprawdę, nigdy niczego od nich nie żądaliśmy. Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu. Ale byliśmy bardzo dobrzy dla Europy i wielu innych krajów - mówił później w wywiadzie dla FOX News.

Donald Tusk odpowiada Trumpowi

Do słów amerykańskiego przywódcy Donald Tusk odniósł się w internetowym wpisie.

 

 

Słowa Trumpa komentował również szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. "Znam Afganistan z młodości. Byłem tam także jako szef MON i MSZ. Prowincja Ghazni, gdzie służył nasz kontyngent, na pusztuńskim południu, była frontowa, 7/10 na afgańskiej skali trudności i niebezpieczeństw. Nikt nie ma prawa drwić ze służby naszych żołnierzy" - podkreślił wicepremier we wpisie.

 

ZOBACZ: Trójstronne rozmowy Ukraina-USA-Rosja. Ruszyły negocjacje w Abu Zabi

 

Do sprawy odniósł się również wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. "Polska zawsze była, jest i będzie odpowiedzialnym i wiarygodnym sojusznikiem, który w momencie kiedy zagrożone jest bezpieczeństwo staje w jego obronie. Wojsko Polskie ramię w ramię z sojusznikami brało udział m. in. w misjach w Afganistanie i Iraku. Jest obecne dziś w misjach i operacjach prowadzonych przez NATO" - wskazał szef MON.

 

Sprawę skomentował też Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. "Krytyka postawy niektórych państw europejskich nie może dotyczyć i nie dotyczy postawy Polski i polskiego żołnierza" - napisał, komentując wypowiedzi Trumpa.

 

 

Świat ruszył z pomocą USA. Polska też

Art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, mówiący o wspólnej obronie i reakcji na atak na jedno z państw członkowskich, został do tej pory uruchomiony raz - przez USA po zamachach z 11 września 2001 r.

 

ZOBACZ: Nagła inspekcja gotowości bojowej białoruskiej armii. Alaksandr Łukaszenka wydał "tajny" rozkaz

 

W następnych latach sojusznicy USA zaangażowali swoje wojska w wieloletnie misje m.in. w Iraku i Afganistanie, wspierając Amerykanów w tzw. wojnie z terroryzmem. Siły USA na Bliskim Wschodzie otrzymały także wsparcie ze strony Wojska Polskiego.

 

Przez prawie 20 lat w misji w Afganistanie brało udział ponad 33 tys. polskich żołnierzy i pracowników resortu obrony narodowej, poległo lub zmarło 43 polskich żołnierzy i jeden pracownik cywilny, który był ratownikiem medycznym.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Jakub Krzywiecki / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie