Pocisk zboczył z kursu. Rosjanie uderzyli we własne miasto

Świat

Rosyjski pocisk przeciwlotniczy miał zboczyć z kursu i uderzyć w rosyjskie miasto Nowa Adygeja w pobliżu Krasnodaru. Publikacje w mediach społecznościowych ujawniają, że rakieta użyta prawdopodobnie do przechwycenia ukraińskich dronów, spadła nieopodal jednego z budynków mieszkalnych.

Nocny widok eksplozji i pożaru w mieście z zabudowaniami mieszkalnymi w tle.
Telegram/Wojenny Informator
Rosjanie uderzyli w miasto pod Krasnodarem

To kolejny przypadek, gdy Rosjanie przypadkowo uderzają we własne miasto. Część tych zdarzeń nie jest komentowana przez władze, a o ich wystąpieniu donoszą m.in, sami mieszkańcy zbombardowanych miejscowości oraz blogerzy.

Uderzenie blisko Krasnodaru. Rosjanie mieli zbombardować własne miast

O niedawnym incydencie w Nowej Adygei raportuje m.in. kanał "Wojennyj Oswiedomitiel" (pl. "Wojenny Informator") na Telegramie. Z wpisu wynika, że rosyjski pocisk przeciwlotniczy wystrzelony z systemu rakietowego identyfikowanego jako S-300 lub S-400 zboczył z kursu i uderzył w parking i uszkodziła pobliskie budynki mieszkalne.

 

Z kolei kanał Supernova+ twierdzi, że pocisk uderzył bezpośrednio w jeden z budynków. Murat Kumpiłow, szef władz autonomicznej republiki Adygei stwierdził natomiast, że "odnotowano uderzenie bezzałogowego statku powietrznego" w dzielnicy Takhtamukaj.

 

ZOBACZ: Burza w Davos. Współpracownik Trumpa wygwizdany

 

Według urzędnika pożar dotknął wielorodzinny budynek mieszkalny i parking dla samochodów w Nowej Adygei. Dodał, że "wszyscy, którzy tego potrzebują, otrzymają niezbędną pomoc" i że władze zapewnią tymczasowe zakwaterowanie, Nie podał jednak, czy ktoś został ranny.

Ukraińcy polują na rosyjskie systematy. Niszczą obronę powietrzną

Informacja podawana przez Kumpiłowa jest podawana w wątpliwość przez analityków, którzy wskazują, że efekty uderzenia obserwowane w mediach społecznościowych są typowe dla pocisku przechwytującego

 

Władze Krasnodaru położonego po drugiej stronie rzeki Kubań od Nowej Adygei, poinformowały, że w mieście nie odnotowano żadnych zniszczeń po tym, jak obrona przeciwlotnicza odparła atak dronów.

 

ZOBACZ: "To jest dobre posunięcie". Kosiniak-Kamysz chwali prezydenta

 

Jednocześnie centrala operacyjna obwodu krasnodarskiego poinformowała, że ​​zagrożenie ze
strony dronów utrzymuje się w kilku obszarach przybrzeżnych, a na lotniskach w Krasnodarze, Soczi i Gelendżyku wprowadzono tymczasowe ograniczenia.

 

Wcześniej ukraińska służba bezpieczeństwa poinformowała o zniszczeniu lub zneutralizowaniu wielu rosyjskich systemów obrony powietrznej, w tym S-300 i S-400, w ramach szerszej kampanii przeciwko rosyjskiej sieci obrony powietrznej.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Adam Gaafar / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie