Awaria samolotu z Trumpem na pokładzie. Prezydent USA zmierzał do Davos
Samolot Air Force One, którym Donald Trump miał się dostać na Światowe Forum Ekonomiczne w Davos, musiał zawrócić do bazy w Andrews - poinformowała agencja Reutera. Przyczyną był "niewielki problem z elektroniką". Po udanym lądowaniu na lotnisku pod Waszyngtonem amerykański prezydent przesiadł się do innej maszyny i kontynuował podróż.

Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt poinformowała, że Air Force One bezpiecznie wylądował w bazie Andrews pod Waszyngtonem po tym, jak na pokładzie doszło do awarii elektroniki. Według Leavitt awaria była niewielka, jednak uniemożliwiła bezpieczne kontynuowanie rejsu.
Po lądowaniu w bazie Andrews prezydent Trump przeniósł się do innej maszyny i kontynuował podróż. Celem jest Światowe Forum Ekonomiczne w szwajcarskim Davos.
Air Force One zawrócił do Waszyngtonu. Donald Trump zmierzał na szczyt w Davos
Amerykański lider stwierdził wcześniej w rozmowie z telewizją NewsNation, że w Davos może zostać rozstrzygnięta kwestia Grenlandii. - Najpewniej będziemy w stanie coś wypracować, możliwe, że nawet w ciągu najbliższych kilku dni - powiedział, ponawiając retorykę, według której zajęcie największej wyspy świata przez USA jest koniecznością w obliczu zagrożeń ze strony Rosji i Chin.
ZOBACZ: Trump reaguje na wsparcie dla Grenlandii. Ruch prezydenta USA
W wywiadzie podsumowującym pierwszy rok prezydentury prezydent USA skrytykował Europę za nakładanie kar na amerykańskie korporacje z sektora big tech.
- Nakładają na nasze firmy, takie jak Apple i Google, kary w wysokości miliardów dolarów. 15, 16, 17 miliardów dolarów. A tak nie powinno być. Dopiero co podpisaliśmy z nimi porozumienie i jest to dobre porozumienie - stwierdził Trump.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej