Rada Pokoju zamiast ONZ? Trump: Nie jest zbyt pomocna
Donald Trump zasugerował, że jego nowo tworzona Rada Pokoju mogłaby zastąpić ONZ. Przyznał jednocześnie, że "trzeba pozwolić ONZ kontynuować działalność, ponieważ potencjał jest tak wielki". Odnosząc się do Grenlandii Trump podkreślił, że "Stany Zjednoczone i NATO osiągną porozumienie co do przyszłości wyspy, które zadowoli obie strony"

Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że tworzona przez niego Rada Pokoju może zastąpić Organizację Narodów Zjednoczonych.
- Może - odparł Trump. - ONZ po prostu nie jest zbyt pomocna. Jestem wielkim fanem potencjału ONZ, ale nigdy nie wykorzystała go w pełni. ONZ powinna była rozstrzygnąć każdą wojnę, którą rozstrzygnąłem (...), uważam, że trzeba pozwolić ONZ kontynuować działalność, ponieważ potencjał jest tak wielki - dodał.
ZOBACZ: Macron odwołał spotkanie z Trumpem. Media ujawniają powód
Ponadto przywódca USA poruszył temat spotkania G7 w Paryżu. Prezydent Francji Emmanuel Macron, pomimo początkowej chęci, zrezygnował z pomysłu owych rozmów. Powodem miało być opublikowanie przez Donalda Trumpa prywatnej wiadomości z francuskim prezydentem. W treści SMS Macron proponował swojemu odpowiednikowi z USA spotkanie w stolicy Francji w sprawie Ukrainy i Grenlandii.
"Mój przyjacielu, całkowicie zgadzamy się w sprawie Syrii. Możemy zrobić wspaniałe rzeczy w sprawie Iranu. Nie rozumiem, co robisz na Grenlandii. Mogę zorganizować spotkanie G7 po Davos w Paryżu w czwartek po południu. Mogę zaprosić Ukraińców, Duńczyków, Syryjczyków i Rosjan na marginesie" - brzmiała treść wiadomości.
USA. Donald Trump wspomniał o Grenlandii. "Zadowoli obie strony"
Na wtorkowej konferencji prasowej w Białym Domu Trump przyznał, że dobrze dogaduje się z przywódcami Francji i Wielkiej Brytanii, ale nie weźmie udziału w spotkaniu G7 w Paryżu. Potwierdziły się tym samym wcześniejsze zapowiedzi jednego z amerykańskich urzędników, który informował o tym na łamach agencji AFP.
Jednocześnie amerykański przywódca poinformował, że Stany Zjednoczone mają "wiele zaplanowanych spotkań na temat Grenlandii" podczas Światowego Forum Ekonomicznego odbywającego się w Davos. Trump przyznał, że "wątpi, by europejskie kraje zrezygnowały z zobowiązań dotyczących inwestycji w USA, gdyby podjął działania na rzecz przejęcia Grenlandii".
ZOBACZ: Oczy skierowane na Grenlandię. Media ujawniają plan na szczyt w Davos
Odnosząc się do wyspy, Trump podkreślił, że "Stany Zjednoczone i NATO osiągną porozumienie co do przyszłości Grenlandii, które zadowoli obie strony". Wcześniej tego samego dnia prezydent USA powiedział, że "nie ma odwrotu" ze swojego celu kontrolowania Grenlandii, odmawiając wykluczenia możliwości zdobycia wyspy Arktyki siłą.
- Myślę, że wypracujemy coś, co sprawi, że NATO będzie bardzo zadowolone i my będziemy bardzo zadowoleni, ale potrzebujemy tego ze względów bezpieczeństwa - powiedział Trump, dodając, że "sojusz nie byłby zbyt silny bez obecności w nim Stanów Zjednoczonych".
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej