Wzrosła liczba ofiar katastrofy kolejowej w Hiszpanii. Najnowsze doniesienia
Liczba ofiar śmiertelnych po wykolejeniu dwóch pociągów dużych prędkości w Adamuz w Andaluzji wzrosła do 39 - podała hiszpańska telewizja RTVE. Obecnie wiadomo o 152 rannych, z czego 24 są w poważnym stanie, a cztery to osoby niepełnoletnie. "Polska wspiera naród hiszpański" - zareagował na tragiczne wydarzenia premier Donald Tusk.

Państwowy zarządca infrastruktury kolejowej Adif powiadomił, że do katastrofy doszło około godz. 19.45 w Adamuz w prowincji Kordoba. Najnowsze informacje mówią o 39 ofiarach śmiertelnych i 152 rannych, z czego 24 osoby są w stanie ciężkim.
Szef regionalnego resortu zdrowia Antonio Sanz zaznaczył, że sytuacja jest bardzo poważna, a liczba ofiar może wzrosnąć.
Zderzenie dwóch pociągów w Adamuz. Katastrofa na kolei
Pociągiem przewoźnika Iryo podróżowało z Malagi do Madrytu 317 osób. Ostatnie wagony pociągu wypadły z szyn w Adamuz w prowincji Kordoba, wjeżdżając na sąsiedni tor, po którym jechał z Madrytu do Huelvy inny pociąg, należący do przewoźnika Renfe, i który w rezultacie również się wykoleił.
"Składam najszczersze kondolencje rodzinom ofiar. Polska wspiera naród hiszpański w tych trudnych chwilach" - napisał Donald Tusk na platformie X.
Przed godz. 3 nad ranem przewoźnik Iryo poinformował, że zakończono ewakuację pasażerów z jego pociągu. Ci, którzy nie potrzebowali pomocy medycznej, zostali przewiezieni do wybranych punktów środkami zastępczymi.
Odwołano ponad 200 pociągów po wypadku w Hiszpanii
Jak informuje hiszpańska RTVE, operator kolei Renfe wprowadził bezpłatne przesiadki w pociągach i możliwość anulowania biletów dla wszystkich, którzy w niedzielę i poniedziałek nie mogli lub nie chcieli korzystać z połączeń kolejowych Madryt - Andaluzja.
ZOBACZ: Poważny wypadek syna Kadyrowa. Tajemniczy lot do Moskwy
Z kolei Adif zawiesił ruch kolei dużych prędkości między Madrytem a Kordobą, Sewillą, Malagą i Huelvą na cały poniedziałek. Uruchomił także specjalną linię telefoniczną, z której mogą skorzystać rodziny ofiar wypadku. Odwołano ponad 200 pociagów.
Hiszpański minister transportu Oscar Puente powiedział dziennikarzom, że przyczyna katastrofy nie jest jeszcze znana. Jak podaje agencja Reutera, premier kraju Pedro Sanchez oczyścił poniedziałkowy harmonogram spotkań, aby skupić się na wypadku.
"Akcja, jakiej nigdy wcześniej nie widziałem"
Burmistrz Adamuz Rafael Moreno opisywał RNE, że był jedną z pierwszych osób, które wraz z policją przybyły na miejsce wypadku. Dodał, że w pomoc poszkodowanym zaangażowali się także mieszkańcy prowincji.
ZOBACZ: "Śmiertelne zagrożenie dla Polski". Adrian Zandberg ostrzega ws. Grenlandii
Adamuz przygotowało miejskie placówki na przyjęcie rannych i członków ich rodzin. Przez całą noc udzielano im wsparcia psychologicznego i logistycznego. - Muszę powiedzieć, że koordynacja jest znakomita. Była akcja ratowania życia, jakiej nigdy wcześniej nie widziałem - mówił burmistrz.
Przed godz. 8 informowano, że prace ratunkowe w Adamuz nadal trwają.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej