Politycy reagują na decyzję prezydenta. "Teatr", "Kapitulacja"
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę budżetową na 2026 rok i skierował ją, w trybie kontroli następczej, do Trybunału Konstytucyjnego. Minister finansów Andrzej Domański nazwał to "politycznym teatrem bez realnych skutków", podczas gdy Łukasz Rzepecki określił budżet jako "kapitulację" i "bezczelny skok na portfele Polaków".

W poniedziałek prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę budżetową na 2026 r., ale jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
Ustawa budżetowa na 2026 r. skierowana do TK. "Polityczny teatr"
"Prezydent podpisał budżet. Budżet inwestycji oraz rekordowych nakładów na obronę. Reszta, w tym skierowanie ustawy do TK, to polityczny teatr bez realnych skutków. My pracujemy dalej" - ocenił minister finansów Andrzej Domański we wpisie na portalu X.
Prezydent tłumaczył w opublikowanym w poniedziałek filmie, że podpisał budżet - by chronić stabilność państwa - a skierował go do Trybunału Konstytucyjnego - by chronić przyszłość Polski. - Podpisuję, dlatego, że brak budżetu nie rozwiązałby żadnego z problemów, przed którymi stoimy. Byłoby to natomiast ryzykiem dla stabilności i przewidywalności spraw państwa - mówił Nawrocki.
ZOBACZ: Prezydent Nawrocki w Radzie Pokoju Trumpa. Jest reakcja szefa rządu
"Prezydent Karol Nawrocki ma rację: ten budżet to kapitulacja! Ale to coś więcej – to bezczelny skok na portfele Polaków w imię ratowania partyjnych słupków. Rekordowy deficyt i zero reform. Rząd Donalda Tuska funduje nam 'zaciskanie pasa', ale tylko na szyjach obywateli" - tak na decyzję Karola Nawrockiego zareagował Łukasz Rzepecki, który był doradcą prezydenta Andrzeja Dudy w latach 2020-2025.
"20. gospodarka świata, a musimy zamykać porodówki, kolejne szpitale mają problemy finansowe i nie rozwijamy kluczowych projektów gospodarczych takie jak CPK, który został przyblokowany w politycznej wojence. Czy naprawdę obecna elita rządząca nie ma lepszego pomysłu? Zapewne na dniach wybuchnie kolejna 'afera' będąca zasłoną dymną wobec skandaliczności tego budżetu. Najbliższe wybory miejmy nadzieję, jasno wskażą, gdzie jest miejsce Donalda Tuska i jego ekipy!" - podsumował Rzepecki.
Ustawa budżetowa 2026. "Rezygnacja z ambicji"
Jerzy Materna z PiS ocenił, że "prezydent słusznie i bardzo dokładnie przedstawił opinie w sprawie budżetu na rok 2026". "Ten budżet stanowi wyraźny sygnał poważnych problemów z wiarygodnością, skutecznością i zdolnością do realizacji zapowiadanych działań przez obecny rząd. Zamiast odpowiedzi na kluczowe wyzwania, przed którymi stoi dziś Polska, dokument ten sprawia wrażenie rezygnacji z ambicji i odpowiedzialnego zarządzania finansami publicznym" - ocenił poseł.
"Dla wielu obywateli jest to również budżet, który nie spełnia deklaracji składanych w trakcie kampanii wyborczej i nie odpowiada na realne oczekiwania społeczne". Jak dodał, "w sytuacji, w której potrzebujemy stabilności, przewidywalności i jasnej wizji rozwoju, Polacy mają prawo oczekiwać większej konsekwencji i sprawczości ze strony rządzących".
ZOBACZ: Ustawa budżetowa. Jest decyzja prezydenta
Senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski również postanowił odnieść się do decyzji Karola Nawrockiego. Prezydent podpisał budżet i skierował go do Trybunału Konstytucyjnego, ale… w trybie kontroli następczej. Co to oznacza? NIC ustawa budżetowa wchodzi w życie, a państwo polskie może realizować swoje wydatki" - oznajmił były minister sprawiedliwości.
Karol Nawrocki podjął decyzję. Ustawa budżetowa skierowana do Trybunału Konstytucyjnego
Ustawa budżetowa na ten rok zakłada, że wydatki państwa wyniosą 918,9 mld zł, a deficyt budżetowy ukształtuje się na poziomie nie wyższym niż 271,7 mld zł. Dochody budżetu państwa zaplanowano na 647,2 mld zł. Wpływy z VAT mają wynieść 341,5 mld zł, 103,3 mld zł budżet ma uzyskać z akcyzy, 80,4 mld zł z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) oraz 32 mld zł z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT).
ZOBACZ: Głośne weto prezydenta. Tak rząd chce przekonać Karola Nawrockiego
Zgodnie z ustawą relacja państwowego długu publicznego do PKB ukształtuje się na poziomie 53,8 proc., pozostając poniżej progu ostrożnościowego 55 proc. określonego w ustawie o finansach publicznych.
W tegorocznym budżecie zaplanowano wydatki na obronę narodową, przekraczające 200 mld zł, co odpowiada 4,81 proc. PKB. Środki te mają być przeznaczone na modernizację armii i wsparcie systemu bezpieczeństwa. Na ochronę zdrowia ma trafić 247,8 mld zł, co stanowi 6,81 proc. PKB, a priorytetem dla rządu mają być inwestycje w infrastrukturę medyczną i kadry. Nakłady na drogi i kolej wyniosą 53,9 mld zł, w tym 20,1 mld zł z budżetu państwa.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej