Chiński dron naruszył tajwańską strefę bezpieczeństwa. Pierwszy tego typu incydent
Chiny wysłały wojskowego drona w przestrzeń powietrzną Tajwanu. Miał w niej przebywać kilka minut Media informują, że to pierwszy tego typu incydent. Władze w Pekinie stwierdziły, że cała operacja odbyła się "zgodnie z prawem".

Według oświadczenia agencji, chiński dron rozpoznawczy znajdował się w przestrzeni powietrznej wyspy Pratas przez około cztery minuty wczesnym rankiem w sobotę.
Wyspa ta znajduje się około 400 kilometrów od głównego lądu Tajwanu. Agencja Bloomberg poinformowała, że jest to pierwszy tego typu incydent z udziałem chińskiego bezzałogowca.
Incydent na Tajwanie. Chiński dron wtargnął w strefę obrony
Dron przeleciał nad strefą obrony powietrznej - poinformowało tajwańskie ministerstwo obrony. W komunikacie dodano, że bezzałogowiec opuścił strefę po nadaniu ostrzeżeń na międzynarodowych częstotliwościach radiowych.
Jak podkreśla Bloomberg, ten incydent z dronem uwydatnia "próby zastraszania" Tajwanu środkami militarnymi przez Chiny, ponieważ Tajpej zintensyfikowało wysiłki mające na celu wzmocnienie obrony, aby zapobiec wszelkim atakom.
Chińskie wojsko, reagując na incydent, poinformowało, że dron prowadził "legalne i zgodne z prawem" ćwiczenia.
ZOBACZ: Wojna na Pacyfiku. Media o dacie inwazji Chin na Tajwan
Również w sobotę chińskie wojsko poinformowało o śledzeniu niszczyciela rakietowego USS John Finn i amerykańskiego oceanograficznego statku badawczego podczas ich przepływania przez Cieśninę Tajwańską.
Stany Zjednoczone zazwyczaj wysyłają okręty wojenne przez ruchliwy kanał żeglugowy po dużych chińskich manewrach wojskowych.
Chiny testują Tajwan. Wielkie manewry w tle
Od kilku lat zaostrza się konflikt między Chinami a Tajwanem, który jest uważany przez Chińczyków za "zbuntowaną prowincję". Państwo Środka testuje cierpliwość władz spornej wyspy za pomocą ciągłych prowokacji z udziałem sprzętu wojskowego i ćwiczeń morskich.
Pod koniec grudnia 2025 roku chińska armia rozpoczęła olbrzymie manewry wokół Tajwanu z użyciem marynarki wojennej, lotnictwa i sił lądowych. Eksperci sugerowali, że rząd w Pekinie testował w ten sposób możliwość morskiej blokady wyspy.
ZOBACZ: "Zapłacą bolesną cenę". Pekin ostrzega Tokio, poszło o Tajwan
Rzecznik dowództwa chińskiego Wschodniego Teatru Wojskowego płk. Shi Yi przekazał, że to "poważne ostrzeżenie dla tajwańskich sił separatystycznych i zewnętrznej ingerencji".
Władze w Tajpej nazwały manewry "militarnym zastraszaniem" i poinformowały o postawieniu sił zbrojnych w stan gotowości.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej