"Z-zakonnice" w Szwecji. Działały na rzecz rosyjskiego wywiadu

Świat

Grupa prawosławnych zakonnic miała działać w Szwecji na zlecenie rosyjskiego wywiadu wojskowego. Z ustaleń "The Telegraph" wynika, że siostry zakonne, które przybyły z klasztoru św. Elżbiety na Białorusi, aktywnie działały w 20 kościołach na terytorium całego kraju. Szwedzkie władze podejrzewają, że zbierane przez kobiety pieniądze mogły trafić do armii rosyjskiej.

Dwie kobiety, jedna w stroju zakonnym i kamizelce taktycznej, druga w kurtce i czapce, pozują do zdjęcia obok samochodu z naklejkami "Z".
Klasztor św. Elżbiety/Telegram
Prawosławne zakonnice pojawiały się w okolicach frontu, żeby wspierać rosyjskich żołnierzy w inwazji na Ukrainę

Siostry nazywane były "Z-zakonnicami", bo często fotografowały się z symbolem "Z", którym oznaczane były rosyjskie pojazdy i broń, biorące udział w inwazji na Ukrainę. 

 

Zakonnice, które przybyły do Szwecji z Białorusi miały działać w 20 kościołach na terenie całego kraju. Teraz szwedzkie władze podejrzewają, że dochód ze sprzedawanych przez nie pamiątek - co miało być ich działalnością charytatywną - w rzeczywistości szedł na wsparcie agresji przeciwko Ukrainie. 

 

Michael Ojerbo, miejscowy ksiądz, który gościł zakonnice w swoim kościele w Täby w rozmowie z mediami przyznał, że nie przewidział potencjalnych zagrożeń. Zastrzegł jednocześnie, że dochód z działalności zakonnic był niewielki, więc ich wparcie dla rosyjskiej armii mogło być jedynie symboliczne. 

Szwecja. Zakonnice działały dla rosyjskiego wywiadu

W oficjalnym komunikacie Kościoła Szwecji oskarżono przedstawicielki białoruskiego klasztoru o "wykorzystywanie przestrzeni religijnych do promowania rosyjskiego nacjonalizmu i finansowania rosyjskiego wysiłku wojennego". Zalecono wspólnotom prawosławnym i katolickim, żeby nie podejmowały współpracy z tym klasztorem. 

 

ZOBACZ: Były rosyjski urzędnik skazany za współpracę z USA. Trafi do więzienia o zaostrzonym rygorze

 

Zwrócono też uwagę na rzekome powiązania zakonnic z rosyjskim wywiadem wojskowym (GRU). Zakonnice miały zabiegać o zajmowanie przestrzeni religijnych ulokowanych w pobliżu baz wojskowych.

 

Szwedzkie służby badają sprawę kościoła prawosławnego wybudowanego zaledwie 300 m od lotniska Stockholm-Västerås. Postępowanie jest prowadzone w sprawie podejrzeń o działalność szpiegowską. Z ustaleń mediów wynika, że świątynia miała być finansowana przez fundację powiązaną z Rosatomem.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Artur Pokorski / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie