"Niespodziewany gość" w posiłku. 51-latek szybko się rozchorował
51-letni mieszkaniec Tajlandii rozchorował się po zjedzeniu zakupionego na ulicznym stoisku ryżu z wieprzowiną. Tuż przed zakończeniem posiłku okazało się, że w potrawie znajdował się martwy gekon. Mężczyzna wymagał opieki lekarskiej.

Incydent został opisany przez mężczyznę o imieniu Suthep w piątek na jednej z grup w mediach społecznościowych. 51-latek opublikował również zdjęcia ukazujące resztki posiłku, który doprowadził go do powikłań zdrowotnych. Według jego relacji potrawa zakupiona została na przydrożnym stoisku.
Posiłek w formie wrapa z kleistym ryżem i fermentowaną wieprzowiną wydawać miał się świeży, mężczyzna zamówił go na wynos. Gdy już kończył potrawę, zauważył w niej coś niepokojącego. Początkowo wydawało mu się, że ryż zawiera elementy pleśni. Wkrótce okazało się, że to coś znacznie gorszego.
"Niespodzianka" w posiłku. Mieszkaniec Tajlandii znalazł w swoim daniu martwego gekona
51-latek zdał sobie sprawę, że w zamówionym przez niego daniu znajdują się szczątki martwego gekona. Widok natychmiast doprowadził mężczyznę do odruchu wymiotnego. To miał być jednak dopiero początek jego problemów. "Zjadłem go dużo. Mam mdłości od 7:00 rano i nie czuję się lepiej" - skarżył się we wpisie zamieszczonym w sieci.
"Czułem się dobrze, gdy to jadłem, ale gdy tylko zorientowałem się, co to jest, zacząłem w niekontrolowany sposób wymiotować" - opowiadał Suthep.
ZOBACZ: Pod jego domem zamieszkał niedźwiedź. "Wyskoczyłem z łóżka"
Wkrótce później do objawów dołączyła silna biegunka, z którą mężczyzna zmagał się ok. pięciu godzin. Dręczące objawy sprawiły, że 51-latek postanowił poszukać profesjonalnej pomocy. Zgłosił się do lekarza, który wypisał mu leki przeciwwymiotne, a także doustne sole nawadniające.
Jaszczurka znaleziona w potrawie w Indiach doprowadziła do ogólnonarodowej dyskusji o kondycji lokali gastronomicznych
Przypadek z Tajlandii jest już drugim tego rodzaju zdarzeniem w południowej Azji w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. W połowie grudnia mieszkanie Meerutu w Indiach zamówił posiłek poprzez platformę internetową. Podczas jedzenia zauważył, że znajduje się w nim martwa jaszczurka.
ZOBACZ: Gekon w rukoli z Lidla. Omal nie trafił do domowej sałatki
Kulinarna "przygoda" zakończyła się w szpitalu, gdzie mężczyzna poddany został badaniom. Zdarzenie wywołało też dyskusję na temat bezpieczeństwa żywności serwowanej w lokalach gastronomicznych w Indiach. W sieci zwracano uwagę na niski standard higieny niektórych restauracji oraz pozostawiająca wiele do życzenia jakoś produktów.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej