44-godzinna misja zakończona. Niemieccy żołnierze opuścili Grenlandię

Świat

Piętnastu niemieckich żołnierzy opuściło w niedzielę Grenlandię cywilnym samolotem, kierując się do Kopenhagi. Jak przekazał agencji dpa rzecznik Bundeswehry, to koniec ich 44-godzinnej misji na wyspie. W sobotę prezydent USA Donald Trump zapowiedział wprowadzenie 10 proc. ceł na kraje, które zdecydowały się na wysłanie tam swoich sił zbrojnych.

Żołnierze Bundeswehry wchodzą po schodach do samolotu z napisem "air greenland".
ALESSANDRO RAMPAZZO/AFP/East News
Niemieccy żołnierze wracają z misji wojskowej na Grenlandii

Zgodnie z zapowiedziami misja "Arctic Endurance" z udziałem żołnierzy Bundeswehry miała trwać od piątku do niedzieli. Niemcy zdecydowali o wysłaniu swoich sił zbrojnych w środę w ramach operacji rozpoznawczej europejskich krajów organizowanej przez Danię. Niemiecki "Bild" informował o tym, że obecność niemieckich żołnierzy może zostać przedłużona. Źródła, na które powołuje się niemiecki portal donoszą, że o powrocie do kraju żołnierze dowiedzieli się dopiero w niedzielę rano. Ostatecznie ich misja trwała 44 godziny.

 

Według informacji przekazanych przez Deutsche Welle, wnioski z misji mają zostać ocenione pod kątem ewentualnych ćwiczeń NATO. Decyzja o wysłaniu żołnierzy oceniana była jako znak dla USA o gotowości Europy, w tym Niemiec, do zapewnienia Grenlandii bezpieczeństwa. W ostatnich dniach prezydent Stanów Zjednoczonych wielokrotnie mówił, że chce "wykupić" wyspę od Danii.

Grenlandia. Trump zapowiedział cła na osiem państw

W sobotę Donald Trump zapowiedział nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii. Taryfy mają w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy, będącej terytorium autonomicznym Danii. Opłaty celne dotyczą Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Holandii i Finlandii.

 

ZOBACZ: Odpowiedź Europy na groźby Trumpa. Jest oświadczenie przywódców

 

Amerykański przywódca zarzucił ośmiu europejskim krajom, wobec których zapowiedział wprowadzenie opłat, że doprowadziły do "niebezpiecznej sytuacji", a cłą to recepta USA na to, aby sprawa "zakończyła się szybko i bez zadawania pytań". Stwierdził również, że Stany Zjednoczone mają w planach przejęcie kontroli nad Grenlandią od 150 lat, ale Dania zawsze odmawiała. Jego zdaniem teraz jest właściwy czas na transakcję. 

 

W niedzielę liderzy wskazanych państw ponownie zapewnili o "pełnej solidarności z Królestwem Danii i narodem Grenlandii". Podkreślili też, że zapowiedziane przez Trumpa cła podważają relacje transatlantyckie.

 

"Będziemy nadal stać zjednoczeni i skoordynowani w naszej odpowiedzi. Jesteśmy zobowiązani do przestrzegania naszej suwerenności" - napisali we wspólnym oświadczeniu.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Jakub Pogorzelski / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie