Europa odpowiada na ruch Trumpa. "Nie do zaakceptowania"

Świat

Europejscy przywódcy zareagowali na deklarację Donalda Trumpa, który zapowiedział wprowadzenie ceł dla państw które otwarcie wsparły Grenlandię i sprzeciwiają się wykupieniu wyspy przez USA. Prezydent Francji Emmanuel Macron stwierdził m.in., że "groźby dotyczące ceł są nie do zaakceptowania". W podobnym tonie wypowiedzieli się inni europejscy politycy.

Emmanuel Macron z flagą Francji i António Costa za mównicą.
PAP/EPA/PHILIPPE MAGONI/POOL; Wikimedia Commons
Na wpis Donalda Trumpa zareagowali m.in. Emmanuel Macron i Antonio Costa

Donald Trump zapowiedział w sobotę nałożenie ceł w wysokości 10 proc. dla krajów, które w ostatnich dniach wsparły Grenlandię. Są to: Dania, Norwegia, Szwecja, Francja, Niemcy, Holandia, Finlandia i Wielka Brytania. Amerykański prezydent wielokrotnie zaznaczał, że jego celem jest wykupienie wyspy od Danii, argumentując to m.in. ochroną przed zagrożeniem ze strony Chin i Rosji. 

 

Osiem europejskich państw, które wysłały swoich żołnierzy na wyspę, zdaniem Trumpa doprowadziły do "niebezpiecznej sytuacji", którą mają rozwiązać cła w wysokości 10 proc., które zaczną obowiązywać 1 lutego. Jak zapowiedział Trump, opłaty celne wzrosną do 25 proc. 1 czerwca i będą obowiązywać do osiągnięcia porozumienia w sprawie zakupu Grenlandii przez Stany Zjednoczone.

Macron reaguje na wpis Trumpa. "Nie do zaakceptowania"

Jednym z wymienionych przez amerykańskiego przywódcę państw jest Francja. Prezydent Emmanuel Macron zareagował na działanie Trumpa, zapewniając o przywiązaniu Francji do zasad do suwerenności i niepodległości państw.

 

ZOBACZ: Trump reaguje na wsparcie dla Grenlandii. Ruch prezydenta USA

 

"Wspieramy i będziemy wspierać Ukrainę i utworzyliśmy koalicję chętnych na rzecz solidnego i trwałego pokoju, aby bronić tych zasad i naszego bezpieczeństwa. Również w związku z tym zadecydowaliśmy, że dołączymy do ćwiczeń na Grenlandii, o których zadecydowała Dania" - napisał francuski prezydent w mediach społecznościowych i dodał, że "chodzi o bezpieczeństwo w Arktyce i na rubieżach naszej Europy".

 

"Żadne zastraszanie i groźba nie mogą na nas wpłynąć, ani w Ukrainie, ani na Grenlandii" - zapewnił Macron. Ocenił, że "groźby dotyczące ceł są nie do zaakceptowania". Stwierdził też, że "jeśli zostaną potwierdzone, to Europejczycy odpowiedzą na nie w sposób zjednoczony i skoordynowany".

Przewodniczący Rady Europejskiej zapewnia o obronie prawa międzynarodowego

W podobnym tonie wypowiedział się także przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, który skomentował sobotnie groźby prezydenta Trumpa mówiąc, że "Unia Europejska zawsze będzie stanowczo bronić prawa międzynarodowego".

 

Szef Rady poinformował, że koordynuje wspólną odpowiedź państw członkowskich UE w tej sprawie, podkreślając, że UE będzie bronić prawa międzynarodowego, zwłaszcza jeśli dotyczy ono terytorium państw Wspólnoty.

 

- Jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, musimy stanąć w obronie integralności terytorialnej, suwerenności i prawa międzynarodowego na Ukrainie. Jeśli prawa człowieka są łamane w Wenezueli, musimy stanąć w obronie praw człowieka w Wenezueli. Jeśli chcemy dobrobytu, musimy otwierać rynki, a nie je zamykać. Musimy tworzyć strefy integracji gospodarczej, a nie podnosić cła - powiedział.

Decyzja Trumpa "niespodzianką". Kraje w kontakcie z UE

Zdaniem duńskiego ministra spraw zagranicznych Larsa Lokke Rasmussena, decyzja prezydenta Stanów Zjednoczonym jest "niespodzianką". Rasmussen zapewnił, że jest w kontakcie z Unią Europejską.

 

- Celem zwiększenia obecności wojskowej (wskazanych krajów na Grenlandii - red.), do której nawiązuje prezydent jest właśnie zwiększenie bezpieczeństwa w Arktyce  – podkreślił Rasmussen, cytowany przez duńską agencję Ritzau.

 

Rasmussen zapewnił też, że "rząd Danii jest w kontakcie z Komisją Europejską oraz partnerami w tej sprawie".

 

Ze swoich decyzji nie wycofuje się także Norwegia. "W NATO panuje szeroka zgoda co do potrzeby wzmacniania bezpieczeństwa w Arktyce, w tym na Grenlandii. Kwestie handlowe, w tym cła, nie powinny być łączone z zagadnieniami bezpieczeństwa ani wykorzystywane w tym kontekście" - oświadczył szef norweskiego MSZ  Espen Barth Eide.

 

"Grenlandia pozostaje integralną częścią Królestwa Danii, a Norwegia w pełni wspiera Kopenhagę. Jest to linia podzielana również przez pozostałe kraje nordyckie, wiele państw europejskich oraz Kanadę" - podkreślił Eide.

 

Szwedzki premier oświadczył w mediach społecznościowych, że jego kraj również nie da się szantażować. "Zawsze będę bronił mojego kraju oraz naszych sąsiadów sojuszników" – podkreślił Kristersson na platformie X. Dodał, że rząd Szwecji "prowadzi obecnie intensywne rozmowy z innymi krajami UE, Norwegią i Wielką Brytanią, aby wspólnie zareagować".

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Jakub Pogorzelski / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie