Spór o Grenlandię. Kreml reaguje na zakusy Donalda Trumpa

Świat

Rosja uważa Grenlandię za część terytorium Danii - oznajmił Dmitrij Pieskow. Rzecznik Kremla ocenił, że obecna sytuacja wokół wyspy jest "nadzwyczajna" z punktu widzenia prawa międzynarodowego. Tymczasem według jednego z niemieckich ekspertów, Donald Trump chce przejąć kontrolę nad Grenlandią z uwagi na nadchodzące obchody 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych.

Ośnieżone wzgórza z kolorowymi domami, widok na wodę w tle.
AP/Evgeniy Maloletka
Rosja komentuje plany Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii, mówiąc, że wyspa jest częścią Danii

- Wychodzimy z założenia, że Grenlandia jest częścią terytorium Królestwa Danii - powiedział Pieskow dziennikarzom.

 

Zaznaczył, że obecna sytuacja wokół wyspy jest "dość kontrowersyjna" i "z punktu widzenia prawa międzynarodowego nadzwyczajna".

 

Rzecznik Kremla zauważył też, że "prawo międzynarodowe nie jest dla Donalda Trumpa priorytetem, o czym ten sam powiedział".

Donald Trump chce przejąć Grenlandię

Prezydent USA Donald Trump w ostatnim czasie wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone, jako powód podając narodowe bezpieczeństwo.

 

Spekulował m.in., że jeśli USA nie przejmą kontroli nad należącą formalnie do Danii wyspą, zrobią to Chiny albo Rosja. Odrzucał przy tym inne rozwiązania, takie jak zwiększenie tam obecności żołnierzy USA i proponowaną przez Niemcy misję państw NATO.

 

ZOBACZ: Minister Grenlandii nie mogła powstrzymać łez. "Jestem przytłoczona"

 

W niedawnym wywiadzie dla "New York Timesa" powiedział, że USA mogą być zmuszone do "wyboru" między Grenlandią a NATO.

 

W związku z tymi zapowiedziami kilka państw europejskich, m.in. Szwecja, Norwegia, Finlandia, Niemcy, Francja i Holandia, poinformowało w środę i czwartek o wysłaniu żołnierzy na wyspę (w różnej liczbie, od jednego do kilkunastu oficerów). Wezmą oni udział w ćwiczeniach Operation Arctic Endurance, które potrwają do soboty.

"Nie chodzi o bezpieczeństwo". Eksperci o motywach Trumpa

Carlo Masala, profesor Uniwersytetu Bundeswehry w Monachium stwierdził na antenie telewizji ZDF, że prezydentowi USA chodzi jednak o coś innego niż bezpieczeństwo. - Nie chodzi o bezpieczeństwo. Gdyby chodziło o bezpieczeństwo, to Amerykanie mieliby wszelkie możliwości, by je zapewnić - ocenił Carlo Masala, profesor Uniwersytetu Bundeswehry w Monachium na antenie telewizji ZDF.

 

Zdaniem autora książki pt. "Jeśli wygra Rosja" Trump chce przejąć Grenlandię, bo na tegorocznych obchodach 250. rocznicy niepodległości USA pragnie być przedstawiony jako prezydent, który rozszerzył terytorium Stanów Zjednoczonych o największą wyspę świata.

 

ZOBACZ: Spór o Grenlandię. "Europa ma dwa realne sposoby obrony wyspy"

 

Masala trwającą europejską wojskową misję rozpoznawczą na Grenlandii, w której uczestniczą także niemieccy żołnierze, interpretuje jako próbę gry na czas. Europejczycy mają liczyć na to, że w ten sposób uda im się wciągnąć Trumpa w tak długie negocjacje aż w końcu straci zainteresowanie sprawą. - To jedyna możliwość, jaką mamy - przekonuje ekspert.

 

Obchody 250. rocznicy niepodległości USA planowane są jako ogólnokrajowe wydarzenie, z kulminacją 4 lipca 2026 r. 14 czerwca, w Dniu Flagi, w Białym Domu odbyć się ma gala mieszanych sztuk walki federacji UFC. Impreza ta zbiegnie się w czasie z 80. urodzinami Trumpa.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Dawid Kryska / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie