Zbigniew Ziobro zapowiada walkę. "Już dawno byłbym w areszcie"
- Z aresztu nie mógłbym się bronić. Nie mógłbym mówić, jak wygląda prawda - tak Zbigniew Ziobro w rozmowie z Polsat News argumentował swój azyl na Węgrzech, mimo ciążących na nim podejrzeń ws. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.

- Bronię w ten sposób, że dzisiaj mogę z państwem rozmawiać. Ponieważ gdybym przyjął scenariusz Donalda Tuska, który on realizuje poprzez swoje bezprawne działania, to już dawno bym był osadzony w areszcie i wylewałoby na mnie pomyje kłamstw. Nie mógłbym się bronić. Nie mógłbym mówić, jak wygląda prawda - powiedział Zbigniew Ziobro w rozmowie z Polsat News.
Polityk przebywa obecnie w Budapeszcie.
ZOBACZ: Ziobro dziękuje Orbanowi. Zapowiada obalenie rządu
- Dlatego jestem tutaj, dlatego korzystam z tego, co jest moją najważniejszą i najsilniejszą bronią, czyli prawdy i słowa wolnego, które mogę do państwa kierować i odpowiedzieć też na trudne pytania, jeśli pojawią się jakieś w tej sprawie - dodał polityk.
Ziobro dla Polsat News: Nie ulegnę żadnej nagonce
Ziobro stwierdził, że "nie ulegnie żadnej nagonce", a ciążące na nim podejrzenia to efekt działań premiera Donalda Tuska, który mści się za śledztwa toczone wobec jego dawnych współpracowników.
- To ja byłem tym prokuratorem generalnym, który ujawnił korupcję Sławomira Nowaka, najbliższego współpracownika Donalda Tuska, ministra Karpińskiego, jego ministra skarbu, defraudację pół miliarda złotych w przypadku Karpińskiego. Ponad miliard złotych w przypadku Nowaka za łapówki, które były znajdowane w skrytkach w różnych domach - powiedział były szef ministerstwa sprawiedliwości.
Polityk odniósł się też do zarzutu, że uczestniczył w procesie defraudacji środków z Funduszu Sprawiedliwości.
ZOBACZ: "Psychopatyczna zemsta Tuska". Ziobro wystąpił o ochronę międzynarodową dla żony
- Moją zbrodnią było to, że przekazywaliśmy pieniądze z FS na remont prokuratury, na zakup najnowocześniejszego systemu, jakim jest Pegasus, do walki z przestępczością, czy też na organizację chrześcijańskie, a nie lewicowe LGBT, które wcześniej miały wyłączność na środki z budżetu państwa - stwierdził poseł PiS.
Były szef Suwerennej Polski odpowiedział Donaldowi Tuskowi
Ziobro został poproszony przez reportera Polsat News o odniesienie się do słów premiera Donalda Tuska, który stwierdził, że "ucieczka i skorzystanie z azylu na Węgrzech jest przyznaniem się do winy".
- On mówi raczej o sobie. Dlatego że gdyby Donald Tusk nie bał się wymiaru sprawiedliwości, to nie kombinowałby z sędziami, nie przyjmowałby nielegalnie prokuratury - odpowiedział.
ZOBACZ: Władze Węgier tłumaczą azyl dla Ziobry. Wskazują na "kryzys" w Polsce
Dodał, że w toczącym się przeciwko niemu postępowaniu dochodzi do "notorycznego łamania Kodeksu postępowania karnego".
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej