Bałtyk: Ciało mężczyzny znalezione na promie. Zagadkowe okoliczności
Na promie płynącym z Tallina do Helsinek odnaleziono zwłoki 34-letniego Estończyka. Do śmierci miał przyczynić się upadek z wysokości. Wcześniej tego samego dnia mężczyzna miał zaatakować kobietę w stolicy Estonii. Fińska policja prowadzi śledztwo w sprawie zgonu, jedną z hipotez jest zabójstwo.

Zwłoki 34-letniego obywatela Estonii zostały zlokalizowane we wtorek na promie Viking Line XPRS płynącym do portu Katajanokka w Helsinkach przez Zatokę Fińską na Morzu Bałtyckim. Statek wypłynął z Tallina o 17:30. Z informacji przedstawionych przez fiński dziennik Iltalehti wynika, że przyczyną zgonu był upadek z pokładu przeznaczonego dla pojazdów.
Szef jednostki śledczej Estońskiej Policji i Straży Granicznej (PPA) poinformował, że udało się zidentyfikować denata. Zaledwie kilka godzin wcześniej miał napaść na spacerującą z dzieckiem kobietę w dzielnicy Põhja-Tallinn w stolicy Estonii.
Tajemniczy zgon na promie. 34-latek miał przed śmiercią zaatakować kobietę w Tallinie
Z zeznań zaatakowanej kobiety wynika, że 34-latek miał gwałtownie chwycić i doprowadzić do jej upadku. Podkreśliła, że nie wie kim jest mężczyzna, który wkrótce po napaści uciekł z miejsca zdarzenia. Sprawa została zgłoszona na policję, która ustaliła, że zaledwie 15 minut przed incydentem, podejrzany niepokoił personel pobliskiego przedszkola.
34-latek miał przeskoczyć przez ogrodzenie placówki i żądać rozmowy z jej dyrektorem, przekonując, że poszukuje swojego dziecka. Gdy zagrożono mu powiadomieniem policji, uciekł.
ZOBACZ: Chaos w Minneapolis. Migrant postrzelony przez agenta, protesty w pełni
O 19:30 Viking Line XPRS zawinął do portu w Helsinkach. Po odnalezieniu zwłok, poinformowano służby ratunkowe, które stwierdziły zgon.
Policja bada sprawę śmierci Estończyka. Służby nie wykluczają zabójstwa
Sprawę śmierci mężczyzny badają zarówno estońskie jak i fińskie służby. O ile pierwsze z wymienionych wyraźnie wskazują, że nie ma powodu podejrzewać, że zgon nastąpił w wyniku popełnienia przestępstwa, policja w Helsinkach analizuje okoliczności śmierci pod kątem możliwości zabójstwa.
ZOBACZ: Sądzą go za zbrodnie wojenne. Rosjaninowi grozi dożywocie
PPA informowała, że 34-latek był znany estońskiej policji. - Staraliśmy się ustalić jak najwięcej na temat wydarzeń poprzedzających incydent i możliwych motywacji - przekonywał szef jednostki śledczej Raigo Prants.
Źródło: ERR
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej