Nielegalny "grzaniec" pod Wielką Krokwią. Alkohol mógł być skażony, jest apel
Sprzedawany kibicom grzaniec mógł być skażony. Małopolski oddział Krajowej Administracji Skarbowej skontrolował stoiska z grzanym winem podczas Pucharu Świata w skokach narciarskich pod Wielką Krokwią. Zabezpieczono i przekazano do badań ponad 300 litrów nielegalnego alkoholu.

Kontrola przeprowadzona przez Funkcjonariuszy Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego miała miejsce w ubiegły weekend, kiedy odbywały się zawody skoczków narciarskich w Zakopanem.
W komunikacie urzędnicy zauważyli, że w tych dniach pod Tatry pojechali kibice z całej Polski i z zagranicy. Pod Wielką Krokwią powstały liczne punkty serwujące m.in. grzane wino i góralskie nalewki. Ujawniono 317 litrów nielegalnego alkoholu.
Potencjalnie skażony grzaniec. Kontrola w Zakopanem
Jak poinformowała w środę KAS, kontrola wykazała, że butelki wina do grzańca nie miały wymaganych znaków akcyzy, a wstępne ustalenia wskazują, że mogły zawierać skażony alkohol, stanowiący realne zagrożenie dla zdrowia.
Zabezpieczony towar przekazano do postępowania celno-skarbowego, a pobrane próbki trafiły do laboratorium.
ZOBACZ: Zima ściśnie Polskę, RCB rozesłało alert. "Ogranicz podróże, zostań w domu"
Jeżeli badania potwierdzą skażenie, właścicielowi punktu grozi grzywna do 45 tys. zł, kara do pięciu lat więzienia lub obie kary łącznie - przekazała Izba Administracji Skarbowej w Krakowie.
KAS podkreśliła, że kupowanie alkoholu w sprawdzonych punktach to nie tylko kwestia paragonu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa zdrowia i życia. Należy przy tym pamiętać, że alkohol sam w sobie jest toksyczny dla organizmu, a zgodnie z informacjami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) nie ma bezpiecznego zakresu jego picia.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej