Córka Kim Dzong Una w centrum uwagi. Pocałunek wywołał poruszenie

Świat Agata Sucharska / polsatnews.pl

Córka Kim Dzong Una ponownie znalazła się w centrum uwagi mediów. Coraz bardziej eksponowana obecność Kim Joo-ae wzbudziła spekulacje na temat tego, czy przejmie ona władzę po ojcu. Największe kontrowersje wzbudził jednak pocałunek w policzek, wymieniony na oczach kamer podczas noworocznego występu w Pjongjangu.

Grupa osób w formalnych strojach, z Kim Dzong Unem i jego żoną na pierwszym planie. W prawym górnym rogu znajduje się zbliżenie na Kima Dzong Una całującego inną kobietę.
KCNA
Córka Kim Dzong Una pojawiła się publicznie

Jak informuje portal Daily NK, powołując się na lokalne źródła z 13 stycznia, publiczne pojawianie się nastolatki stało się jednym z najczęściej omawianych tematów wśród mieszkańców. Uwagę zwróciło nie tylko samo jej uczestnictwo w wydarzeniach państwowych, ale przede wszystkim sposób, w jaki była prezentowana.

 

Podczas noworocznego przedstawienia Kim Joo-ae siedziała dokładnie pomiędzy ojcem a jego żoną, Ri Sol-ju, a w trakcie wizyty w mauzoleum znalazła się w centrum pierwszego rzędu.

Córka Kim Dzong Una gotowa do przejęcia władzy? Media o wyraźnych sygnałach

Zdaniem informatorów takie rozmieszczenie nie było dziełem przypadku. W Korei Północnej zarówno układ miejsc, jak i kadry oficjalnych zdjęć są starannie planowane. Dlatego coraz więcej osób interpretuje widoczną ekspozycję Kim Joo-ae jako sygnał możliwych przygotowań do przyszłej sukcesji.

 

Mieszkańcy zauważają również zmiany w jej wyglądzie i zachowaniu - z każdą kolejną publiczną wizytą ma sprawiać wrażenie coraz bardziej pewnej siebie i dojrzałej.

 

ZOBACZ: Zaskakujący temat rozmowy Władimira Putina i Xi Jingpina. Mówili o nieśmiertelności

 

Nie wszyscy jednak podzielają te przypuszczenia. Część społeczeństwa uważa, że rozmowy o sukcesji są przedwczesne, inni wskazują na bariery kulturowe i podkreślają, że kobieta na czele państwa byłaby w Korei Północnej trudna do zaakceptowania.

Córka Kim Dzong Una w centrum uwagi. "Zbyt zachodni" pocałunek

Największe kontrowersje wzbudziła relacja Kim Dzong Una i jego córki. W opublikowanym w poniedziałek artykule Daily NK Japan, którego tytuł można przetłumaczyć jako "Czy to normalna relacja ojca z córką? Dziwne zachowanie Kim Dzong Una i jego córki wywołuje kontrowersje", redakcja zwróciła uwagę na liczne przejawy bliskości między przywódcą a jego córką.

 

Według portalu, podczas wydarzenia oboje mieli wykazywać "nadmierny kontakt fizyczny", co wywoływało wyraźny dyskomfort wśród obecnych urzędników, z których część odwracała wzrok. Co więcej takie zachowanie uważane jest za "zbyt zachodnie". "To nie jest typowe dla nas, dlaczego naśladujemy zachodni styl życia?" - brzmiały niektóre z komentarzy. 

 

ZOBACZ: "Poważne naruszenie suwerenności". Pjongjang grozi odwetem

 

Media zwróciły uwagę, że trzymała ojca za rękę, pochylała się w jego stronę i szeptała mu coś do ucha, otwarcie okazując bliskość. Szczególne poruszenie wywołał moment odliczania do 2026 roku, kiedy dziewczynka wstała, położyła dłoń na twarzy ojca i pocałowała go w policzek, na co Kim Dzong Un zareagował szerokim uśmiechem.

 

Jak podkreśla Daily NK Japan, nie jest to pierwszy raz, gdy relacja przywódcy Korei Północnej z córką budzi kontrowersje. Portal powołał się na wcześniejsze doniesienia południowokoreańskiego niezależnego medium Sand Times, według których podczas ceremonii ukończenia budowy hotelu w grudniu ubiegłego roku oboje stali wyjątkowo blisko siebie, co niektórzy mieszkańcy kraju mieli określać jako "odpychające" i "wykraczające poza normalną relację ojca z córką". 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie