Rosyjski atak na Kijów i Charków. Dron uderzył w sanatorium dla dzieci
Cztery osoby zginęły, a sześć zostało rannych w wyniku rosyjskiego ataku na Charków, do którego doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Poszkodowani odnieśli obrażenia o różnym stopniu zaawansowania. Ofiarą rosyjskich nalotów padło sanatorium dla dzieci. Zaatakowany został także Kijów. "Zostańcie w schronach" - zaapelował mer stolicy Witalij Kliczko.

Nocne ataki ze strony Rosjan zostały przeprowadzone przy użyciu dronów. Sprawę relacjonował na bieżąco szef wojskowej administracji obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow, który poprosił mieszkańców o zachowanie ostrożności, ostrzegając przed działaniami wroga.
Mimo to nie obyło się bez ofiar. Na obrzeżach Charkowa zginęły cztery osoby. Kolejne sześć zostało rannych. Syniehubow poinformował, że chodzi m.in. o mężczyzn w wieku 40 i 42 lat, którzy zostali przewiezieni do szpitala. 58-latek doznał natomiast ciężkiej reakcji na stres.
ZOBACZ: Wielki atak Ukrainy na Rosję. 12 rafinerii w ogniu i miliardowe straty
Według mera Charkowa Ihora Terechowa rosyjski dron uderzył w tym mieście w sanatorium dla dzieci. Na miejscu wybuchł pożar. Nie ma informacji o ofiarach.
Nocny atak na Kijów i Charków. Rosjanie uszkodzili infrastrukturę energetyczną
Rosjanie zaatakowali także Kijów. Parę minut po północy mer ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko apelował do mieszkańców o pozostanie w schronach. Szef władz wojskowych Kijowa Tymur Tkaczenko ogłosił natomiast, że miasto padło ofiarą krótkiego, ale intensywnego ataku rakietowego.
ZOBACZ: Rosja liderem wśród dostawców popularnego produktu do USA. "Paradoksalna sytuacja"
Ukraiński operator sieci Ukrenergo poinformował, że wskutek rosyjskiego ataku doszło do uszkodzenia infrastruktury energetycznej. Z tego powodu w stolicy następują przerwy w dostawie prądu. Nie przekazano informacji dotyczących skali szkód ani tego, jak długo potrwają utrudnienia.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej