Donald Trump apeluje do protestujących Irańczyków. "Przejmijcie instytucje"

Świat

Donald Trump przekazał Irańczykom biorącym udział w antyrządowych protestach, że pomoc dla nich "jest w drodze". "Przejmijcie instytucje, zachowajcie nazwiska zabójców i oprawców. Oni zapłacą wysoką cenę" - napisał prezydent USA w mediach społecznościowych. Rosja oceniła amerykańskie groźby jako "dywersyjną ingerencję zagraniczną".

Donald Trump przemawia obok amerykańskiej flagi.
PAP/EPA/BONNIE CASH / POOL
Donald Trump przekazał, że odwołał spotkania z przedstawicielami Iranu

Donald Trump przekazał we wtorek na swoim portalu Truth Social, że odwołał wszelkie spotkania z przedstawicielami reżimu w Teheranie. "Irańscy patrioci, PROTESTUJCIE DALEJ – PRZEJMIJCIE SWOJE INSTYTUCJE!!! Zachowajcie nazwiska zabójców i oprawców. Oni zapłacą wysoką cenę" - stwierdził prezydent USA (pisownia oryginalna).

 

ZOBACZ: Iran uciszył Starlinka. Wojskowe zakłócanie satelitów odcina kraj od świata

 

Jak dodał, odwołał "wszystkie spotkania z irańskimi urzędnikami, dopóki bezsensowne zabijanie demonstrantów się nie skończy". "POMOC JEST W DRODZE. MIGA!!!" - dodał, używając skrótu oznaczającego "uczyńmy Iran ponownie wielkim" (Make Iran Great Again), w nawiązaniu do swojego hasła MAGA (Make America Great Again).

Interwencja USA w Iranie? Trump: Dostaję raporty co godzinę

Trump zapewniał wcześniej, że śledzi przebieg wydarzeń w Iranie i w przypadku otworzenia ognia do protestujących, jest gotowy podjąć tam zbrojną interwencję. - Niektórzy protestujący zginęli stratowani w panice, było ich tak wielu (...), a niektórzy zostali zastrzeleni. Dostaję raporty co godzinę i podejmiemy decyzję - mówił.

 

ZOBACZ: Donald Trump podjął decyzję. Interweniował sąd

 

"New York Times" przekazał w niedzielę, że Trump został już poinformowany o nowych możliwościach ataku na Iran. Szef MSZ w Teheranue Abbas Aragczi oświadczył w poniedziałek, że za wzniecenie protestów odpowiadają rządy amerykański i izraelski.

 

Z kolei irańska organizacja broniąca praw człowieka HRANA, która działa z USA, ale opiera się na informacjach od sieci aktywistów w Iranie, oceniła w poniedziałek wieczorem, że w protestach zginęło dotąd co najmniej 646 osób

Rosja reaguje na groźby. "Dywersyjna ingerencja zagraniczna"

Amerykańskie groźby ataku na Iran potępiło rosyjskie MSZ, nazywając je "dywersyjną ingerencją zagraniczną", która jest "absolutnie niedopuszczalna". 

 

ZOBACZ: Irańskie MSZ grozi USA i Izraelowi. "Republika Islamska w pełni przygotowana"

 

"Ci, którzy planują wykorzystanie inspirowanych z zewnątrz niepokojów jako pretekstu do powtórzenia agresji przeciwko Iranowi z czerwca 2025 r., muszą być świadomi katastrofalnych konsekwencji takich działań dla sytuacji na Bliskim Wschodzie i światowego bezpieczeństwa międzynarodowego" – przekazało w opublikowanym oświadczeniu rosyjskie MSZ.

 

Resort dyplomacji potępił też "bezceremonialne próby szantażowania" zagranicznych partnerów Iranu poprzez podnoszenie ceł.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Jakub Pogorzelski / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie