Akcja ratunkowa w Norwegii. Nastolatkowie z Polski zgubili się w górach, ekstremalne warunki
Norweskie wojsko i służby ratunkowe odnalazły pięciu polskich turystów, którzy utknęli w rejonie góry Gaustatoppen. Na miejscu panowały bardzo trudne warunki atmosferyczne. Do akcji zadysponowano śmigłowiec wojskowy z bazy Rygge.

Wezwanie o pomoc od młodych Polaków służby ratunkowe otrzymały tuż po godz. 19. Z powodu ciemności nastoletni chłopcy stracili orientację w terenie. Celem ich wycieczki był liczący 1891 m n.p.m. szczyt Gaustatoppen w regionie Telemark.
Policja informowała, że ma kontakt z Polakami, a śmigłowiec próbuje ich zlokalizować. Według służb grupa nie była odpowiednio przygotowana do aktualnej sytuacji pogodowej. W sobotę wieczorem na Gaustatoppen zarejestrowano mróz poniżej minus 20 st. C, a grubość pokrywy śnieżnej przekroczyła dwa metry.
Po kilku godzinach poszukiwań przekazano, że "grupa wycieczkowa została przetransportowana z terenu helikopterem ratunkowym i opiekuje się nimi personel medyczny".
Polacy utknęli w norweskich górach. Ekstremalnie trudne warunki
Jak relacjonował wcześniej Sigurd Edvardsen, kierownik operacji w południowo-wschodnim okręgu policyjnym, sytuacja od początku wymagała zdecydowanych działań. W rozmowie z redakcją Varden Edvardsen podkreślał, że osoby biorące udział w zdarzeniu prawdopodobnie nie posiadały odpowiedniej odzieży, co potęgowało zagrożenie.
Mundurowy przekazał również, że w rejon działań skierowano śmigłowiec ratunkowy oraz rozpoczęto procedury mające na celu włączenie do akcji ochotników z FORF (organizacji ochotniczych jednostek ratowniczych). Nad całością operacji czuwało Lokalne Centrum Koordynacji Ratownictwa (LRS).
Z przekazywanych informacji wynika, że nastolatkowie są w różnym wieku.
ZOBACZ: Kolejny atak zimy. Alert RCB, Wojska Obrony Terytorialnej w gotowości
Lokalny przewodnik Torgeir Urdal przekazał norweskim mediom, że warunki w Gaustatoppen są ekstremalnie złe.
- Niemal na całej powierzchni szczytu padało, więc Gaustatoppen wyglądało jak szklana ściana pełna lodu. Śnieg, który pada, też nie osiada prawidłowo, bo jest zbyt lekki. Teraz niebezpiecznie jest tam chodzić - mówił ekspert.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej