Protesty przeciwko Strefie Czystego Transportu w Krakowie

Polska

Przed magistratem i Zarządem Dróg Miasta Krakowa protestowali w sobotę przeciwnicy Strefy Czystego Transportu. "Ta 'strefa' nie czyści powietrza, tylko portfele" - pisali na transparentach, domagając się m.in. ograniczenia jej zasięgu.

Transparent z napisem "TA 'STREFA' nie czyści powietrza, tylko portfele!" trzymany przez dwie osoby dorosłe z dziećmi.
PAP/Łukasz Gągulski
Krakowianie protestują przeciwko strefie czystego transportu

Z początkiem 2026 roku w Krakowie zaczęła obowiązywać strefa czystego transportu (SCT), zgodnie z którą za wjazd muszą zapłacić kierowcy samochodów niespełniających norm emisji spalin.

 

Z opłat zwolnieni są mieszkańcy miasta, a także m.in. pacjenci placówek medycznych i osoby niepełnosprawne.

 

Zdaniem przeciwników w obecnym kształcie SCT ogranicza swobodny dojazd m.in. do placówek medycznych, godzi w osoby ubogie, a także różnicuje osoby na te z Krakowa i spoza Krakowa.

Protest przeciwko Strefie Czystego Transportu w Krakowie

W sobotę w Krakowie odbyły się dwa protesty przeciwko nowym regulacjom. Najpierw demonstranci pojawili się przed siedzibą Zarządu Dróg Miasta Krakowa, miejskiej jednostki, która odpowiada za funkcjonowanie strefy. Wśród organizatorów tej akcji był m.in. ruch społeczny Nie oddamy miasta, Fundacja Wolność i Własność, Komitet Społeczny "Kraków dla Kierowców".

 

ZOBACZ: Strefa Czystego Transportu w Krakowie. Jest decyzja wojewody Krzysztofa Jana Klęczara

 

Druga demonstracja rozpoczęła się przy Muzeum Narodowym w Krakowie, a protestujący przeszli ulicami centrum miasta przed magistrat. Na drzwiach urzędu przy Placu Wszystkich Świętych zawiesili teczkę z pismem zawierającym główne postulaty. Podnoszą w nich, że uchwała o SCT ingeruje w prawo korzystania z własności oraz swobodę poruszania się, a także, że została przygotowana na podstawie nieaktualnych danych i "pozornych konsultacji". W dokumencie domagają się m.in. rewizji zasad SCT, w tym uproszczenia regulacji i ograniczenia jej zakresu, maksymalnie do wnętrza II obwodnicy.

 

Na transparentach protestujący pisali: "Ta 'strefa' nie czyści powietrza, tylko portfele!", "Strefa do likwidacji, radni do wymiany, Franek i Miszalski dymisja", "SCT = wykluczenie komunikacyjne".

 

Organizatorami tej demonstracji była grupa obywatelska Co dalej z Krakowem. Zachęcali do niego m.in. grupy Zrównoważona mobilność, Strefa czystego transportu - do poprawki, Miasteczko studenckie bez cenzury, Poznański Apel Zmotoryzowanych. Według małopolskiej policji oba protesty przebiegły spokojnie.

"Fakty i mity". Komunikat urzędu miasta

W czasie trwania demonstracji urząd miasta opublikował w mediach społecznościowych komunikat, w którym podał "fakty i mity" na temat SCT. Zaznaczył m.in., że strefa ogranicza wjazd tylko pojazdów, które najbardziej zanieczyszczają powietrze, natomiast większość samochodów używanych w Krakowie według urzędu spełnia wymagane normy lub korzysta z wyjątków np. dla mieszkańców. Napisał też, że pieniądze ze strefy będą wykorzystane przy rozwoju parkingów Park&Ride i przy wymianie starych pieców w metropolii krakowskiej.

 

 

Wprowadzenie SCT władze miasta uzasadniają chęcią poprawy jakości powietrza, co w konsekwencji ma prowadzić do polepszenia zdrowia mieszkańców. Powołują się też na nowelizację ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, zgodnie z którą miasta ponad 100-tysięczne z przekroczonym poziomem dwutlenku azotu w powietrzu są zobowiązane do wprowadzenia SCT.

 

Zapisy SCT od początku budzą wiele emocji wśród kierowców. W pierwszych czterech dniach funkcjonowania strefy przeciwnicy zniszczyli lub skradli 20 znaków drogowych informujących o SCT. W sumie zdewastowanych lub zniszczonych zostało już ok. 40 znaków ze wszystkich 180.

 

ZOBACZ: Pierwsza taka strefa w Polsce. "To rozwiązanie ma sens"

 

W piątek władze miasta poinformowały, że od 1 do 8 stycznia strażnicy miejscy zatrzymali ponad 800 samochodów, odnotowali 116 wykroczeń, 113 pouczeń, nałożyli trzy mandaty, które były związane nie z samym funkcjonowaniem SCT, a zachowaniem kierowców.

 

SCT w Krakowie objęła większą część miasta – w przybliżeniu wnętrze IV obwodnicy. Do strefy bezpłatnie mogą wjechać samochody spełniające normy emisji spalin określone w uchwale. W przypadku aut benzynowych i LPG jest to co najmniej Euro 4 lub produkcja w co najmniej 2005 r., a w przypadku diesli co najmniej Euro 6 (auta osobowe i ciężarowe) lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. (osobowe) lub 2012 r. (ciężarowe).

 

Jeżeli pojazd nie spełnia tych wymagań, to kierowca musi opłacić wjazd do SCT. Może zapłacić za godzinę (2,5 zł), dzień (5 zł) lub miesiąc (100 zł) przebywania na terenie strefy. Opłaty będą rosły w kolejnych latach, a w 2029 r. zostaną zniesione i będzie obowiązywał całkowity zakaz wjazdu starym samochodem do SCT.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Dawid Kryska / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie