Zmasowany atak na Ukrainę. Eksplozje w Kijowe i we Lwowie, są ofiary

Świat

Rosja zaatakowała w nocy z czwartku na piątek Kijów oraz Lwów. W stolicy Ukrainy słychać eksplozje, wybuchło kilka pożarów. Zginęły co najmniej cztery osoby - poinformował mer Kijowa Witalij Kliczko.

Strażacy w kamizelkach odblaskowych w pobliżu zniszczonego budynku mieszkalnego.
Zdj. ilustracyjne/PAP/EPA/STATE EMERGENCY SERVICE HANDOUT
Rosja zaatakowała Kijów i Lwów

"Stolica jest atakowana przez bezzałogowe statki powietrzne. Obecnie jest ich około 15 nad całym miastem" - napisał Kliczko w komunikatorze Telegram.

 

"Cztery osoby zginęły w stolicy (...). Pięć z nich trafiło do szpitala, pozostałym udzielono pomocy na miejscu" - poinformował mer miasta.

 

Władze obwodowe podały, że rannych zostało 16 osób.

 

W nocy w całej Ukrainie ogłoszono alarm przeciwlotniczy w związku ze startem rosyjskiego samolotu MiG-31K, który może przenosić pocisk hipersoniczny Kindżał.

Ataki na Kijów i Lwów

Mer Kijowa przekazał, że w wyniku ataku dronów w kilku dzielnicach wybuchły pożary. "Silne eksplozje w dzielnicy Obołoń. Atak na stolicę trwa nadal" - dodał w kolejnym wpisie.

 

 

Ukraińskie media podają, że do rosyjskiego ataku doszło też we Lwowie.

 

ZOBACZ: Celowali w obiekty cywilne. Są ofiary i ranni w Ukrainie

 

"Po ogłoszeniu alarmu przeciwlotniczego we Lwowie usłyszeliśmy serię eksplozji. Teraz ustalamy, co dokładnie się stało, czy były to naloty i w jakim rejonie. Współpracujemy ze wszystkimi służbami" - poinformował mer miasta Andrij Sadowyj.

 

W kolejnym wpisie Sadowyj wyjaśnił, że "doszło do ataku na obiekt infrastruktury krytycznej". "Wszystkie odpowiednie służby działają na miejscu, pożar jest gaszony. Obecnie nie ma informacji o ofiarach. Obiekty cywilne i budynki mieszkalne w mieście nie zostały uszkodzone" - dodał.

 

Według sił powietrznych Ukrainy Rosja mogła zaatakować obwód lwowski z poligonu Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim, gdzie prawdopodobnie znajduje się kompleks hipersonicznych rakiet balistycznych średniego zasięgu Oresznik.

 

Sadowyj oświadczył jednak, że na razie nie jest jasne, czy Rosja zaatakowała obwód lwowski Oresznikiem. Wiadomo jedynie, że rakieta balistyczna, którą zaatakowano Lwów, leciała z prędkością 13 tys. km/godz.

 

Z kolei szef lwowskiej administracji obwodowej Maksym Kozycki poinformował, że w obwodzie lwowskim uszkodzony został ważny obiekt infrastruktury krytycznej.

Ambasada USA ostrzegała przed atakiem

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w swoim przemówieniu w czwartek wieczorem ostrzegł przed możliwością przeprowadzenia przez Rosję w nocy masowego ataku na Ukrainę. 

 

ZOBACZ: Kubańczyk pojmany na froncie. Ujawnił sposób działania Rosjan

 

Przed możliwym atakiem ze strony Rosji ostrzegała również ambasada USA w Kijowie, która wydała alert bezpieczeństwa skierowany do amerykańskich obywateli przebywających na terenie Ukrainy. W komunikacie wskazano, że obowiązuje on na terytorium całego kraju.


Jak czytamy, instytucja otrzymała informację o "potencjalnie znaczącym ataku powietrznym", który może zostać przeprowadzony w każdej chwili w ciągu kilku najbliższych dni.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Dawid Kryska / mdb / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie