Rosną obawy w Kolumbii. Tysiące żołnierzy na przejściach granicznych

Świat

Kolumbia obawia się większej fali uchodźców z Wenezueli. - Dlatego na granicy znajduje się dużo wojska, widać też coraz więcej policji migracyjnej, która sprawdza, kto wjeżdża do Kolumbii i ma zamiar zostać tu na dłużej - relacjonuje z Cucuty korespondent Polsat News Tomasz Lejman.

Korespondent Polsat News z mikrofonem stoi na tle uzbrojonych żołnierzy i pojazdów wojskowych, w tle mapa świata z zaznaczonym regionem Ameryki Południowej.
Polsat News
Żołnierze zabezpieczają granicę Wenezueli w obliczu napięć politycznych

Unia Europejska nie uznaje mandatu zaprzysiężonej we wtorek pełniącą obowiązki prezydent Wenezueli Delcy Rodriguez, podobnie jak nie uznawała jej poprzednika. Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper powiedziała, że UE będzie kontynuowała "ograniczony kontakt" z władzami tego kraju, by zabezpieczyć swoje interesy.

 

Rodriguez jest jedną z twarzy reżimu w Wenezueli. Przez ostatnich osiem lat ściśle współpracowała z pojmanym przez USA prezydentem Nicolasem Maduro.

Wenezuela. Zmiana władzy. Co to oznacza dla mieszkańców?

Co zmiana władzy oznacza dla mieszkańców Wenezueli? - Przede wszystkim obawiają się represji, ale chodzi tez o przyziemne sprawy, czyli o to, że wzrosną ceny żywności i zabraknie ropy - wyjaśnia korespondent Polsat News Tomasz Lejman, który znajduje się w Cucucie, na granicy kolumbijsko-wenezuelskiej.

 

ZOBACZ: Ekspert o prezydent Wenezueli. "W jej interesie jest współpraca z USA"

 

Kolejną obawą jest utrata wenezuelskiej waluty na czarnym rynku, co jest bardzo ważne dla wielu mieszkańców.

 

- Z kolei po kolumbijskiej stronie obawiają się większej fali uchodźczej, dlatego na granicy znajduje się dużo wojska, widać też coraz więcej policji migracyjnej, która sprawdza, kto wjeżdża do Kolumbii i ma zamiar zostać tu na dłużej - powiedział Tomasz Lejman. Jak dodał, na przejściach granicznych może znajdować się około 15 tys. wojskowych.

 

WIDEO: Zmiana władzy w Wenezueli. Co to oznacza dla mieszkańców?

"Specjalna operacja" USA w Wenezueli. Maduro z żoną pojmani, usłyszeli zarzuty

W sobotę siły amerykańskie podczas specjalnej operacji w Wenezueli zatrzymały Nicolasa Maduro i jego żonę Cilię, a następnie przetransportowały ich do USA.

 

Sąd federalny w Nowym Jorku w poniedziałek postawił im formalne zarzuty, w tym uczestnictwa w "zmowie narkoterrorystycznej" i sprowadzania kokainy do Stanów Zjednoczonych. Oskarżeni nie przyznali się do winy.

 

ZOBACZ: Kolumbia reaguje na ujęcie Maduro. Ministrowie zapowiedzieli gotowość do współpracy

 

Rządy Wenezueli i Kuby ogłosiły we wtorek, że w wyniku amerykańskiego ataku na cele na terytorium wenezuelskim zginęło 56 osób. 32 z nich to obywatele Kuby, a pozostałe 24 ofiary to żołnierze wenezuelscy.


Delcy Rodriguez ogłosiła we wtorek wieczorem siedmiodniową żałobę narodową dla upamiętnienia ofiar ataku.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Paulina Godlewska / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie