"PiS jest Braunem". Rzecznik rządu o stawce kolejnych wyborów parlamentarnych
PiS-em rządzi Braun - powiedział w piątkowym wydaniu "Graffiti" Adam Szłapka, komentując ostatnie sondaże. Według rzecznika rządu partia Jarosława Kaczyńskiego walczy o najbardziej radykalny elektorat kosztem dziedzictwa prezydenta Lecha Kaczyńskiego. - Dzisiaj Kaczyński mówi Braunem i de facto PiS jest Braunem - mówił rzecznik rządu na antenie Polsat News.

Gościem Marcina Fijołka w piątkowym wydaniu "Graffiti" był rzecznik rządu Adam Szłapka. Jednym z tematów rozmowy były wyniki sondaży, które konsekwentnie wskazują Koalicję Obywatelską jako najpopularniejszą partię.
W ocenie Adama Szłapki przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi Prawo i Sprawiedliwość zaostrza kurs i radykalizuje przekaz, by zawalczyć o wyborców Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
WIDEO: Adam Szłapka w "Graffiti"

ZOBACZ: Skąd takie poparcie dla Grzegorza Brauna? Słychać zaskakujący głos z PiS
- Ważne, żebyśmy wszyscy mieli poczucie, jaka jest stawka tych wyborów. Bo de facto dzisiaj PiS-em rządzi Braun. Bo to on dyktuje to, co mają politycy mówić, bo do tej pory tak radykalnie nie mówili - powiedział Adam Szłapka.
- Jedyne, co zostało w PiS-ie z dziedzictwa, na które się często powołują, Lecha Kaczyńskiego, to gdzieś tam wiszące portrety. Reszta to już jest tylko i wyłącznie Braun. Dzisiaj Kaczyński mówi Braunem i de facto PiS jest Braunem - powiedział rzecznik rządu.
Adam Szłapka: Kaczyński mówi Braunem i de facto PiS jest Braunem
Rzecznik rządu odniósł się także do spadającego poparcia koalicjantów, Polski 2050 i PSL, i możliwości powtórzenia scenariusza z jesieni 2023 r., kiedy PiS wygrał wybory, ale musiał oddać władze.
- My konsekwentnie będziemy starać się wzmacniać całą koalicję. Z mojej perspektywy - osobistej, politycznej - najważniejsza jest oczywiście Koalicja Obywatelska, której jestem członkiem, ale też dlatego, że jest to największe ugrupowanie, na którym spoczywa największa odpowiedzialność - powiedział polityk KO.
ZOBACZ: Nietypowe życzenia Donalda Tuska dla Europy. "Bądźcie jak Polska"
- Mamy około 35 proc., jeszcze pewnie z perspektywą możliwości wzrostu, ale to, co jest ważne, to wszystkie ugrupowania koalicyjne, gdy je zsumujemy głosy, to mają więcej niż te partie skrajne - czy PiS czy Braun - przekazał rzecznik.
Na uwagę Marcina Fijołka, że koalicjantom Koalicji Obywatelskiej, PSL i Polsce 2050, grozi spadek pod próg wyborczy, rzecznik rządu podkreślił, że został jeszcze czas na podreperowanie poparcia.
- Do wyborów jeszcze dwa lata, Lewica jet też coraz mocniejsza. W jakiej konfiguracji w następnych pójdzie czy Polska 2050 czy PSL, to te partie będą decydować tak, żeby to było racjonalne - powiedział rzecznik rządu.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej