Miedwiediew grozi Finlandii. "Zapłaci za swoją ohydną rusofobię"

Świat Paweł Sekmistrz / polsatnews.pl

"Finlandia zapłaci za swoją ohydną rusofobię" - grzmi w mediach społecznościowych wiceszef rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew. Były prezydent ustosunkował się w ten sposób do noworocznego orędzia Alexandra Stubba, który podkreślił, że stosunku fińsko-rosyjskie zmieniły się na zawsze.

Dmitrij Miedwiediew stoi przed oświetloną choinką i budynkiem w tle.
Ekaterina Shtukina/AP
Dmitrij Miedwiediew krytykuje prezydenta Finlandii w mediach społecznościowych

W piątek Dmitrij Miedwiediew opublikował w serwisie X wpis w języku angielskim, w którym uderzył w prezydenta Finlandii, określając go mianem "jakiegoś faceta o nazwisku Stubb". Przypomniał słowa przemówienia wygłoszonego przez polityka do Finów z okazji rozpoczęcia nowego roku i przyznał, że "zgadza się" z częścią o rewolucji w stosunkach pomiędzy Moskwą i Helsinkami.

 

"Ja też mam taką nadzieję. Mam nadzieję, że Rosja nigdy nie powtórzy błędu bolszewików z 1917 roku" - napisał, mając najprawdopodobniej na myśli uznanie przez Włodzimierza Lenina niepodległości Finlandii; wcześniej, przez ponad 100 lat kraj funkcjonował jako Wielkie Księstwo Finlandii w ramach Imperium Rosyjskiego.

Miedwiediew straszy Finów. "Zapłacą"

"Finlandia zapłaci za swoją ohydną rusofobię" - odgrażał się w swojej publikacji Miedwiediew, dodając, że kraj "właściwie już płaci" za politykę prowadzoną wobec Moskwy przez Helsinki.

 

"Stubb mówi, a rachunek płacą obywatele" - podsumował wiceszef Rady Bezpieczeństwa Rosji.

 

ZOBACZ: Incydent u wybrzeży Finlandii. Służby nie wykluczają sabotażu

 

W swoim noworocznym orędziu prezydent Finlandii Alexander Stubb podkreślał trwałość zmian w stosunkach z Rosją. Zapewniał, że Helsinki będą wspierać Ukrainę i szukać rozwiązania zakończenia wojny. - Razem z sojusznikami zadbamy o to, aby Rosja już nigdy nie zaatakowała swojego sąsiada - stwierdził.

 

- Naszym celem, w Finlandii i w Europie są funkcjonujące i pokojowe stosunki z Rosją. W ostatecznym rozrachunki wszystko zależy jednak od działań Rosji - przypomniał przywódca.

Akt sabotażu na Bałtyku? Fińska policja zatrzymała dwóch podejrzanych

Tymczasem Finowie mają na głowie inny problem powiązany z Rosją. W ostatnich dniach 2025 r. na wodach Bałtyku doszło do awarii podmorskiego kabla światłowodowego łączącego Helsinki i Tallin. Aresztowano dwóch członków załogi statku Fitburg, która podejrzewana jest o udział w możliwym akcie sabotażu.

 

Członkowie jednostki towarowej, która w sylwestra płynęła z Petersburga do izraelskiej Hajfy, to obywatele Rosji, Kazachstanu, Azerbejdżanu i Gruzji. – Na obecnym etapie nie jest jednak możliwe poinformowanie o ich narodowości, ani o roli jaką pełnili na statku – poinformowały służby.

 

ZOBACZ: Rosja pokazała nagranie z rzekomego ataku. "To śmieszne"

 

Prowadzący sprawę komisarz Risto Lohi przyznał, że incydent jest podobny do tych z poprzednich lat, gdy dochodziło do uszkodzeń kabli, a czynnikiem wspólnym jest to, że także i tym razem chodzi o statek towarowy płynący z Rosji.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie