Potężne uderzenie w konwój statków. Zaatakowano na rozkaz Trumpa
Pięć osób zginęło, po tym jak amerykańska armia zaatakowała trzy statki, z których mieli korzystać przemytnicy. Ośmiu osób, które wyskoczyły za burtę szuka straż przybrzeżna.

Agencja przypomina, że administracja Donalda Trumpa od września zeszłego roku dokonała ponad 30 ataków na statki, na których pokładzie miały być przemycane narkotyki. W konsekwencji tych działań śmierć poniosło co najmniej 110 osób.
Amerykańska armia przekazała, że ostatnie z uderzeń przeprowadzone zostało na trzy jednostki. "Trzech narkoterrorystów na pokładzie pierwszego statku zginęło w pierwszym starciu. Pozostali narkoterrorysty opuścili pozostałe dwa statki, skacząc za burtę i oddalając się od nich, zanim kolejne starcia zatopiły ich jednostki" - przekazało Southern Command w komunikacie opublikowanym na X.
"Dowództwo poinformowało później w środę, że przeprowadziło atak na dwa statki. Nie podano, gdzie przeprowadzono ataki, ale przekazano, że w wyniku ataku zginęło pięć osób" - wskazuje Reuters.
USA uderza w statki przemytników. Ratownicy poszukują ośmiu osób
Agencja powołując się na relację urzędnika, który chciał zachować anonimowość przekazała, że w sumie poszukiwanych jest osiem osób, które opuściły statki.
Amerykańska Straż Przybrzeżna w poszukiwania zaangażowała samolot C-130.
Uderzenia na statki, wobec których zachodzi podejrzenie, że służą do przemytu narkotyków "są częścią szerszej kampanii". Administracja prezydenta USA chce w ten sposób przerwać dostawy nielegalnych substancji do Stanów Zjednoczonych. "Eksperci prawni i demokratyczni ustawodawcy kwestionują legalność tych ataków" - czytamy.
ZOBACZ: Donald Trump potwierdził atak w Wenezueli. Media: Wiemy, kto za tym stoi
W kontekście przemytu narkotyków Waszyngton zaczął wywierać naciski na reżim wenezuelskiego przywódcy Nicolasa Maduro. Od dłuższego czasu siły amerykańskie koncentrują się wokół Wenezueli.
Donald Trump: Przeprowadziliśmy atak na port w Wenezueli
Trump powiedział w poniedziałek, że siły amerykańskie doprowadziły do eksplozji w dokach w jednym z portów w Wenezueli, gdzie przemytnicy narkotyków mieli załadowywać swoje łodzie. Do ataku miało dojść w ubiegłym tygodniu.
- Doszło do dużej eksplozji w obszarze doków, gdzie oni ładują swoje łodzie narkotykami - powiedział Trump. - Uderzaliśmy we wszystkie łodzie, a teraz uderzyliśmy na lądzie. To był obszar implementacji (...) I to już nie istnieje - dodał.
To pierwszy znany przypadek amerykańskiego ataku na Wenezuelę, będącą celem blokady przez marynarkę wojenną USA.
Trump nie zdradził jednak dalszych szczegółów dotyczących miejsca, czasu lub metody ataku. W wywiadzie dla WABC powiedział, że instalacje te zostały "po prostu wysadzone".
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej