Uderzenie zimy na dwóch kontynentach. Turcja i Kanada sparaliżowane pod śniegiem
Potężne śnieżyce i wichury uderzyły w ostatnich dniach w dwie części świata - Kanadę oraz Turcję - powodując poważne utrudnienia komunikacyjne, przerwy w dostawie prądu i zagrożenie dla mieszkańców. Odwołano wiele lotów, służby udrażniają trasy do odciętych miejscowości, a meteorolodzy ostrzegają, iż najgorsze może dopiero nadejść.

Nad południową i wschodnią częścią Kanady zalega silny niż, który przyniósł gwałtowne opady marznącego deszczu, śniegu i wichury o sile niemal huraganowej. Najbardziej dotknięte są okolice Toronto w południowym Ontario oraz region Montrealu w Quebecu.
Prognozy wskazują nawet do 15 mm marznącego deszczu, a w innych częściach Quebecu spodziewany jest śnieg sięgający nawet pół metra. Silnym opadom towarzyszy wiatr osiągający w porywach 70–90 km/h, który może utrzymywać się aż do wtorkowego wieczoru. Skutki żywiołu są już odczuwalne - jak podaje Radio-Canada około 50 tysięcy odbiorców pozostawało w poniedziałek wieczorem bez prądu.
Chaos komunikacyjny w Kanadzie. Opóźnione loty, zamknięte lotniska
Niepokojące sygnały napływają również od służb ratunkowych. W samym Montrealu odnotowano około 100 wezwań karetek w ciągu godziny, co oznacza ponad dwukrotny wzrost względem typowego obciążenia. Służby proszą mieszkańców o ostrożność, unikane podróży i zabezpieczenie mienia na zewnątrz.
Niż przyniósł również ogromne utrudnienia komunikacyjne. Na lotniskach w Toronto i Montrealu liczne loty zostały opóźnione lub odwołane, natomiast port lotniczy w Halifaksie (Nowa Szkocja) wstrzymał starty i lądowania do czasu poprawy warunków.
Burza objęła już także atlantyckie prowincje Kanady - Wyspę Księcia Edwarda, Nowy Brunszwik oraz Nową Szkocję - gdzie wiatr może osiągać nawet 140 km/h.
Śnieg sparaliżował Turcję. Zamknięto szkoły w 25 prowincjach
Zima uderzyła także w Turcję, gdzie intensywne opady śniegu doprowadziły do zamknięcia szkół w 25 prowincjach. Zawieszono zajęcia m.in. w regionach Morza Czarnego: Zonguldak i Karabük, a także we wschodnich prowincjach Van i Muş, na południu - w Mardin oraz na północy - w mieście Bolu.
W wielu miejscach władze ogłosiły urlopy dla niektórych grup pracowników - m.in. kobiet w ciąży, osób z niepełnosprawnościami oraz rodziców opiekujących się małymi dziećmi.
Szczególnie trudna sytuacja panuje na górze Bolu, będącej kluczowym węzłem komunikacyjnym między Stambułem a Ankarą. Opady przekraczające 40 centymetrów śniegu doprowadziły do czasowego zakazu ruchu dla ciężkich pojazdów na głównych trasach.
ZOBACZ: Śnieżyce wróciły i prędko nie znikną. Wiemy, gdzie atak zimy będzie najsilniejszy
Na wschodzie kraju, w prowincji Ağrı, ratownicy z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu torują drogę do odciętych od świata, zaśnieżonych wiosek. W jednej z akcji walczono o dotarcie do pacjentów potrzebujących pilnej pomocy medycznej.
Eksperci ostrzegają, że oba regiony mogą jeszcze zmagać się z pogarszającą się sytuacją pogodową. W Kanadzie ostrzeżono przed dalszymi przerwami w dostawie prądu. W Turcji meteorolodzy przewidują kolejne fale śnieżyc i niskie temperatury, które mogą sparaliżować obszary wiejskie.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej