Kwaśniewski: Zapomnijmy o trwałym pokoju w Ukrainie. Putin unieważnił wizję innej Rosji
Rosja i Ukraina są zainteresowane rozejmem, ale o trwałym i sprawiedliwym pokoju powinniśmy zapomnieć - mówił Aleksander Kwaśniewski w "Politycznym WF-ie z gościem". Jak dodał były prezydent, nawet gdy Władimir Putin przestanie rządzić na Kremlu, szansa na zwrot w Rosji jest "żadna". - On i jego następcy to będzie ta sama polityka imperialna, dążąca do odbudowy "wielkiej Rosji" - ocenił.

Aleksander Kwaśniewski, pytany w nowym "Politycznym WF-ie z gościem" o politykę Zachodu wobec Rosji, ocenił, iż działania USA za kadencji Baracka Obamy - czyli tzw. reset - była "naiwnością", podobnie jak podobne gesty w wykonaniu innych państw. - Nie zarzucam politykom, że próbowali z Rosją rozmawiać, demokratyzować procesy, jakie tam zachodzą - zastrzegł.
Jak uznał, "gdybyśmy nie podjęli takiej próby, można byłoby powiedzieć: 'Rosja jest taka imperialna, bo nigdy nie wsparliśmy wysiłku na rzecz demokratyzowania'". W rozmowie z Piotrem Witwickim i Marcinem Fijołkiem przyznał, iż może "to wsparcie było spóźnione". - Gdy sobie analizuję tę sytuację to moment, kiedy można było więcej robić ze strony Zachodu, to końcówka rządów Borysa Jelcyna - wskazał.
Inna Rosja jest możliwa? Kwaśniewski: Putin unieważnił tę wiarę
Kwaśniewski tłumaczył, iż wówczas w Rosji rządziło grono ludzi, z którymi "być może trzeba było bliżej rozmawiać, wesprzeć pewnymi programami gospodarczymi, jakie zbudowałyby ich pozycję". - Nawet gdybyśmy wtedy tym liberałom pomogli, oni być może istnieliby na mapie politycznej Rosji z poparciem 7-10 procent, ale by byli. Dzisiaj ich nie ma - wyjaśnił prezydent RP w latach 1995-2005.
WIDEO: Aleksander Kwaśniewski w programie "Polityczny WF z gościem"

Jego zdaniem Władimir Putin "popełnił historyczny błąd, rozpoczynając wojnę" z Ukrainą. - Pokazał prawdę, wywołał jedność w Europie, której się nie spodziewał. On już w 2014 roku, kiedy była aneksja Krymu, nie wierzył, że cała Europa wystąpi z sankcjami przeciwko Rosji. Później dodał do tego Stany Zjednoczone - przypomniał.
Jak kontynuował Kwaśniewski na antenie Polsat News, Putin "nie zachwycił tą wojną Chińczyków, którzy (jednak) na tym korzystają, bo mają dziś słabego sąsiada i w roli takiego partnera juniora Rosja zostanie na wiele lat". - Naiwność czy wiara, że można liczyć na inną Rosję, bardziej demokratyczną, przez politykę Putina została unieważniona - podkreślił.
Kwaśniewski: Kreml nie ustanie w działaniach, by Ukraina była pod wpływem Rosji
W ocenie rozmówcy Piotra Witwickiego i Marcina Fijołka "nie zmienia to faktu, że imperializm rosyjski jest obiektywnym zagrożeniem, szczególnie w naszym regionie". Nadmienił, że do rozejmu między Moskwą a Kijowem najpewniej dojdzie w ciągu najbliższych tygodni-miesięcy, ponieważ "obie strony są nim w jakimś sensie zainteresowane".
- Ukraińcy, bo ich zasoby ludzkie są na wyczerpaniu, a Rosjanie chcą kupić czas, przeorganizować się, wyprodukować więcej amunicji, przeszkolić Koreańczyków z Północy. Natomiast trwały i sprawiedliwy pokój... Zapomnijmy o tym. Tak długo, jak Rosja będzie prowadzić swoją imperialną politykę, to Ukraina jest dla nich niezbędna jako część "wielkiej Rosji" - wyjaśnił były prezydent.
ZOBACZ: Rosja ostrzega przed nowym konfliktem. Wskazano konkretny region
Według niego Kreml nie ustanie "w działaniach na rzecz wprowadzenia Ukrainy w swoją strefę wpływów". - Rozejm będzie epizodem w tym wszystkim, podejmą inne starania. Nie przypadkiem Rosjanie bardzo naciskają, aby wybory (w Ukrainie - red.) odbyły się jak najszybciej i to mówi kraj, który nie ma pojęcia o demokratycznych wyborach - wskazał w "Politycznym WF-ie z gościem".
Jak powiedział, Rosjanie chcą zamieszać we wrogim kraju i "mają ciągle wielką możliwość wpływu, propagandowego, finansowego i ludzkiego na te wybory". Tymczasem jednak, o czym wspomniał Kwaśniewski, "Putin nie zdaje sobie sprawy, że swoją polityką, agresjami z 2014 i 2022 roku, bardzo antyrosyjsko nastawił młode pokolenie, które nie chce mówić po rosyjsku i jest nastawione patriotycznie".
"Po Putinie pokoju też nie będzie". Konflikt na pokolenia
Rozmówca Piotra Witwickiego i Marcina Fijołka objaśnił, iż o trwałym oraz sprawiedliwym pokoju polegającym na tym, że "szanujemy prawo międzynarodowe, Ukraina decyduje tak, jak chce, wybiera władze tak, jak chce, oczekuje rekompensaty za zniszczenia, których Rosja dokonała, ukarania zbrodniarzy wojennych", powinniśmy zapomnieć.
- Po Putinie takiego pokoju też nie będzie. Szansa na to, że po Putinie będziemy mieli jakiś wielki zwrot w wewnętrznej polityce rosyjskiej jest bardzo niewielka, powiedziałbym - żadna. Putin czy jego następcy to będzie ten sam rodzaj polityki imperialnej, dążący do odbudowy "wielkiej Rosji" - uzupełnił były prezydent.
ZOBACZ: Plan pokojowy USA powstał we współpracy z Rosją. Bazował na dokumencie od Putina
Wyliczył, że Kreml chciałby, aby w jego orbicie wpływów były Ukraina, Białoruś, Mołdawia, Armenia, Azerbejdżan czy Gruzja. - Kraje bałtyckie mniej, ale ambicje, by wykorzystać rosyjskojęzyczną ludność w Estonii czy na Łotwie na pewno będą - dodał, uściślając przy tym, że "jeżeli ktoś będzie pisał książkę o tożsamości ukraińskiej, to jednym z jej 'ojców' jest Putin".
Zdaniem Kwaśniewskiego konflikt między Rosjanami a Ukraińcami jest "na pokolenia". - Poziom nienawiści po obu stronach jest tak wysoki, że nie da się tego zadekretować jedną decyzją. Jak ktoś podejmie próby za wiele lat, to będzie wieloletni proces dogadywania się, przepraszania za zadane rany - skwitował.
Poprzednie odcinki "Politycznego WF-u z gościem" dostępne są tutaj.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej