"Bzdury pani gada". Wrzawa w studiu po słowach posłanki Lewicy

Polska Maciej Olanicki / wka / polsatnews.pl / Polsat News

- Jeżeli w polskim hotelu zatrzyma się sekretarz skarbu Stanów Zjednoczonych razem ze swoim mężem i dziećmi, to polska policja może go aresztować - powiedziała posłanka Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic w "Śniadaniu Rymanowskiego". W ten sposób skomentowała orzeczenie TSUE dotyczące małżeństw jednopłciowych. - Bzdury pani plecie - zareagował Krzysztof Bosak z Konfederacji.

Anita Kucharska-Dziedzic, posłanka Lewicy, siedzi w fotelu i mówi.
Polsat News
Według Anita Kucharska-Dziedzic z Lewicy sekretarz skarbu USA mógłby zostać w Polsce zatrzymany przez policję

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że państwa członkowskie mają obowiązek respektować akty małżeńskie zawierane w UE, także jeśli dotyczą par jednopłciowych. Rząd Donalda Tuska prowadzi analizy, w jaki sposób dokonywać transkrypcji aktów małżeństw tak, aby nie naruszało to naszego porządku prawnego.

 

Według posłanki Lewicy Anity Kucharskiej-Dziedzic orzeczenie TSUE dotyczy nie tylko małżeństw jednopłciowych zawieranych na terenie Unii, ale też chociażby w USA. W "Śniadaniu Rymanowskiego" podała przykład sekretarza skarbu USA Scotta Bessenta, który jest w związku małżeńskim z mężczyzną.

 

ZOBACZ: Rzecznik Praw Obywatelskich o głośnym wyroku TSUE. "Należy wykonać"

 

Ponadto Bessent jest ojcem dwójki dzieci, które przyszły na świat dzięki matce zastępczej. W ocenie Kucharskiej-Dziedzic taki status doprowadziłby do tego, że w Polsce mógłby on zostać zatrzymany przez policję. Wypowiedź spotkała się z krytyką części uczestników audycji Bogdana Rymanowskiego.

 

WIDEO: "Bzdury pani gada". Wrzawa w studiu po słowach posłanki

 

"Plecie pani bzdury". Czy sekretarz skarbu USA może być zatrzymany w Polsce?

- Bzdury pani gada. Plecie pani bzdury w tym programie od początku, ale teraz to już pani przegięła - zareagował Krzysztof Bosak z Konfederacji, po czym głos zabrał Piotr Zgorzelski reprezentujący PSL.

 

- Proszę sobie nie robić śmiechów. W hierarchii prawa najważniejsza w Polsce jest konstytucja, następnie traktaty unijne i ustawy. To jest oczywiste. A skoro tak, to wyrok TSUE w żaden sposób nie wpływa, ani nie koresponduje z artykułem 18. konstytucji, który jest autorstwa ludowców i wiem, jaka była ich intencja. On stanowi, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny - dodał Zgorzelski.

 

Gospodarz programu zapytał wicemarszałka z PSL, czy Polska powinna przestrzegać orzeczenia TSUE. - Absolutnie nie - odpowiedział Zgorzelski.

 

- Rzeczpospolita przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego - powiedział z kolei Paweł Jabłoński z PiS. - Jeśli TSUE wyda sobie jakikolwiek wyrok, który reguluje kwestie, których nie ratyfikowaliśmy, to nie mamy żadnego obowiązku go wykonywać. Dziesiątki wyroków TSUE w Europie nie są wykonywane: przez Francję, Włochy, Niemcy, jest cała lista tych państw - uznał.

TSUE ws. małżeństw jednopłciowych. Poseł PiS: Zawsze wygrywa konstytucja

Jak dodał poseł PiS, "my mamy obowiązek przestrzegać hierarchii źródeł prawa - najpierw konstytucja, potem umowy międzynarodowe ratyfikowane w takim zakresie, w jakim je ratyfikowaliśmy". - Jak jest sprzeczność między TSUE czy między traktatem europejskim a konstytucją - zawsze wygrywa konstytucja, to jest absolutny elementarz prawa ustrojowego - przekonywał Jabłoński.

 

ZOBACZ: "Nikt niczego nie będzie nam narzucał". Premier Donald Tusk o wyroku TSUE

 

Natomiast Zbigniew Konwiński z KO przypomniał, że premier zlecił analizy konsekwencji orzeczenia i podkreślił znaczenie ustawy o statusie osoby najbliższej.

 

- To jest wielka rzecz, że środowisko koalicji rządowej najbardziej konserwatywne, PSL, porozumiało się ze środowiskiem najbardziej lewicowym, czyli z Lewicą, i jest przygotowany projekt - powiedział, zwracając się do Pawła Jabłońskiego. - Wy tak bronicie instytucji małżeństwa, tylko jakby co, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby unieważnić ślub zawarty w kościele - nadmienił Konwiński.

 

- Jakbym miał wyciągać prywatne sprawy niektórych posłów Platformy, to by nam programu zabrakło, ale tego nie robię - odparł polityk PiS.

Sporne orzeczenie TSUE. Doradca prezydenta: Konstytucja przede wszystkim

Głos zabrał też Alvin Gajadhur, doradca Karola Nawrockiego. Dla niego wyrok TSUE "to jest próba obejścia konstytucji". - Prezydent jest strażnikiem konstytucji, a konstytucja - artykuł 18 - wyraźnie mówi, że małżeństwo to jest związek kobiety i mężczyzny - wskazał.

 

Bogdan Rymanowski przywołał na to słowa Rzecznika Praw Obywatelskich, który twierdzi, że TSUE należy wykonać. - Konstytucja przede wszystkim - odpowiedział Gajadhur.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie