Ściągają tysiące policjantów. Niemieckie miasto "zamienili w twierdzę"

Świat

Setki radiowozów, pojazdów opancerzonych, armatki wodne i kilometry barykad - teren wokół miejsca, gdzie w sobotę rozpoczyna się kongres młodzieżówki AfD przypomina rozległy obóz wojskowy. Służby spodziewają się protestu przeciwników skrajnie prawicowej partii. Z obawy przed starciami na miejsce wysłano sześć tysięcy funkcjonariuszy z 14 krajów związkowych.

Grupa policjantów w pełnym rynsztunku stoi w rzędzie obok policyjnych radiowozów i pojazdów.
AP Photo/Martin Meissner
Policja zabezpiecza teren wokół centrum wystawowego w Gießen przed kongresem AfD

Na skrzyżowaniach wokół centrum wystawowego w Gießen policja zatrzymuje i kontroluje samochody. To tam w sobotę odbędzie się kongres założycielski młodzieżowej organizacji Alternatywy dla Niemiec (AfD) - "Generation Germany".

Niemcy: Spodziewają się ogromnych demonstracji. Rozpoczyna się kongres AfD

"Teren wokół centrum wystawowego Hessenhallen przypomina rozległy obóz wojskowy. Setki radiowozów, pojazdów opancerzonych, armatki wodne i kilometry barykad zabezpieczają teren imprezy" - opisuje przygotowania portal tygodnika "Bild".


Jak czytamy, dziesiątki tysięcy ludzi planuje wyjść na ulice, aby zaprotestować przeciwko powstaniu skrajnie prawicowej AfD. Policja i władze miasta spodziewają się około 50 tys. uczestników, którzy wezmą udział w około 30 zarejestrowanych demonstracjach i wiecach. Jedna z organizacji zapowiedziała zablokowanie dróg dojazdowych, aby uniemożliwić rozpoczęcie kongresu.

 

ZOBACZ: "Aż za miła". Kaczyński opowiedział o Merkel i tajnym spotkaniu sprzed lat

 

Setki policjantów z całych Niemiec zamknęły obszar na północny zachód od Gießen. Pierwsze ulice odcięto już w piątek wieczorem, a wszystkie mosty nad rzeką Lahn zostały zabezpieczone. Dziania policji mają na celu uniemożliwienie demonstrantom dotarcia do centrum wystawowego, gdzie odbywać się będzie wydarzenie.

Z całych Niemiec ściągnęli tysiące policjantów. "To będzie największe wyzwanie"

Po drugiej stronie rzeki Lahn, w kierunku miasteczka Heuchelheim, również znajduje się ogromna liczba policjantów. Według służb demonstranci mają planować zablokowanie dostępu do centrum wystawowego, gdzie odbywać się będzie wydarzenie.

 

"To będzie największe wyzwanie dla służb ratunkowych: przeprowadzenie tysiąca uczestników kongresu AfD przez tysiące kontrmanifestantów. W sumie sześć tysięcy funkcjonariuszy z 14 krajów związkowych i policji federalnej zostało rozmieszczonych wraz z końmi, psami i kilkoma helikopterami" - pisze "Bild".

 

ZOBACZ: Antypolskie wpisy polityka AfD. Wicepremiera nazwał "błaznem"

 

W Gießen już w piątek dzieci nie poszły do szkół, a wiele sklepów zostało zamkniętych wcześniej. W sobotę restauracje i markety w ogóle nie zostały otwarte.

 

"Wszyscy obawiają się gwałtownych starć w centrum miasta. Policja obawia się również, że ponad 200 autokarów z wycieczkami z całych Niemiec może przewozić agresywnych lewicowych ekstremistów. Wcześniej grozili, że za wszelką cenę uniemożliwią zwołanie kongresu założycielskiego i podpalą Gießen" - czytamy.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Marta Stępień / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie