Nazywają ich "wielbłądami". W szeregach rosyjskiej armii mają jedno zadanie

Świat

Rosja wysyła na front żołnierzy bez hełmów, kamizelek, czasem nie ostrzegając nawet, że przed nimi jest wrogie wojsko - podał "The Telegraph". Jak opisuje Unian, niektórzy rosyjscy żołnierze nieuzbrojonej piechoty, z uwagi na powierzone im zadania, noszą miano "wielbłądów". - Często wysyła się osoby ranne, bo uważa się, że w takim stanie są już zbędne - wyjaśnia ekspert.

Fragment munduru rosyjskiego żołnierza z naszywką w barwach flagi Rosji.
Facebook/Centrum Wyposażenia Ministerstwa Obrony Rosji
Rosyjscy żołnierze wysyłani są na front bez wyposażenia ochronnego

W rejonie Lymanu, w obwodzie donieckim, rosyjskich żołnierzy zauważa się bez hełmów ochronnych i kamizelek kuloodpornych. Wskazuje to na lekceważenie przez rosyjskie dowództwo życia swoich żołnierzy - napisali dziennikarze "The Telegraph".

 

- Hełmy nosili żołnierze w czterech z dwudziestu jednostek. To znaczy, że nie są to odosobnione przypadki - powiedział Ihor Komok, dowódca 2. batalionu 66. brygady zmechanizowanej Sił Zbrojnych Ukrainy, cytowany przez Unian.

 

Zdaniem eksperta jest to "stosunkowo nowy trend", którego w zeszłym roku nie zaobserwowano. Dmytro Zhmailo, dyrektor wykonawczy Ukraińskiego Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy, stwierdził natomiast, że obecnie taki widok jest dość powszechny, a przyczyną tego stanu są braki w wyposażeniu rosyjskiego wojska.

Rosjanie wysyłani na front bez hełmów. "Osoby słabsze i ranne"

Nieuzbrojeni żołnierze wysyłani są m.in. na pole bitwy w celu dostarczania zaopatrzenia i amunicji. Przedostają się tam pieszo, wobec czego ich towarzysze nazywają ich "wielbłądami". "W większości przypadków takie 'wielbłądy' są szybko wykrywane przez drony i pozbawiane życia" - podała Unian.

 

- Musimy ich niszczyć, bo w przeciwnym razie mogą zginąć nasi ludzie - tłumaczył Komorok. Według Zhmailo rosyjskie dowództwo do takich misji wyznacza osoby słabsze i ranne, ponieważ nie wnoszą znacznej wartości do wojska.

 

ZOBACZ: Zełenski zapowiada zmiany w ukraińskiej obronie. "Nadszedł czas"

 

Komok dodał, że rosyjskie oddziały "wielbłądów", które próbowały przemieścić się obok kontrolowanego przez niego oddziału, prawdopodobnie nie wiedziały, że narażają się na konfrontację. - Najprawdopodobniej rosyjskie wojska nawet nie podejrzewają, że zbliżają się do pozycji ukraińskich wojsk. Dowództwo rosyjskie przekonuje żołnierzy, że przed nimi nie ma ukraińskich oddziałów, tylko sojusznicy - powiedział.

 

Według niego nieuzbrojeni rosyjscy żołnierze mają także rozkaz zbierania pozostawionej amunicji lub tej, którą posiadał przy sobie martwy żołnierz. - Ten sprzęt jest przekazywany do następnej grupy szturmowej, która staje się nowym mięsem armatnim. (...) Dowództwo rosyjskie po prostu oszczędza zasoby - dodał.

Statystyki zgonów wśród rosyjskich żołnierzy

Dzięki współpracy reporterów BBC i Mediazony - uznawanej w Rosji za agencję obcego wywiadu - udało się ustalić nazwiska 152 tys. rosyjskich żołnierzy, którzy zginęli od 2022 roku. Około 48 tys. z nich to ochotnicy.

 

ZOBACZ: Pilny apel Donalda Trumpa. "Do wszystkich linii lotniczych, pilotów"

 

Raport wskazał również, że większość poległych pochodziła ze wsi i małych miast, gdzie zarobki mogły być niewystarczające, podczas gdy wojsko oferowało kilkakrotnie wyższe wynagrodzenia.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Patryk Idziak / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie