Katastrofa śmigłowca pod Rzeszowem. Są ofiary

aktualizacja: Polska Marcin Boniecki / polsatnews.pl

Katastrofa śmigłowca w okolicy miejscowości Malawa pod Rzeszowem. Po uderzeniu w ziemię maszyna stanęła w płomieniach. Straż pożarna potwierdziła w rozmowie z polsatnews.pl, że w wyniku wypadku zginęły dwie osoby.

Strażacy w kamizelkach odblaskowych i pojazdy ratunkowe z włączonymi niebieskimi światłami na tle nocnego krajobrazu.
PAP/Darek Delmanowicz
Tragedia w Malawie. Śmigłowiec rozbił się w lesie, nie żyją dwie osoby

Służby ratunkowe otrzymały o godz. 15.50 zgłoszenie o katastrofie cywilnego śmigłowca i pożarze w okolicy miejscowości Malawa nieopodal Rzeszowa. Ze wstępnych ustaleń wynika, że maszyna spadła w okolice lasu, gdzie teren jest trudnodostępny. Śmigłowiec doszczętnie spłonął, wrak został już ugaszony.

Malawa. Katastrofa śmigłowca, nie żyje dwóch mężczyzn

- Potwierdzam, że spadł śmigłowiec. Niestety dwie osoby nie żyją, byli to mężczyźni - poinformował polsatnews.pl st. kpt. Jan Czerwonka, rzecznik Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.

 

Rzecznik podkarpackich strażaków st. Bryg. Marcin Betleja poinformował z kolei, że śmigłowiec, który spłonął to Robinson R44.

 

ZOBACZ: Śmigłowiec spadł tuż obok plaży. Dramatyczne sceny w USA


Na miejscu pracują służby ratunkowe, w tym 15 zastępów rzeszowskiej straży pożarnej. Wiemy również, że do akcji zostały wykorzystane quady, by dotrzeć na miejsce zdarzenia. Zaznaczył, że trwa przeszukiwanie terenu, aby mieć pewność, że nie ma więcej poszkodowanych.

 

Obecni na miejscu reporterzy portalu Nowiny24 przekazali, że do zdarzenia doszło w pobliżu wieży św. Magdaleny. Jak dodają, droga z Malawy w kierunku Cierpisza jest całkowicie zamknięta.

 

Świadek usłyszał potężny huk i zobaczył ogromne płomienie - wynika z ustaleń Polsat News.


Reporterzy lokalnych mediów relacjonują także, że "na miejscu stoi kilkadziesiąt pojazdów, panuje gęsta mgła i bardzo trudne warunki widoczności". Okoliczności i przyczyny rozbicia się maszyny będzie badać policja i Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

 

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podkreślił, że na miejscu pracują służby. "Przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Tomasz Kuchciński poinformował mnie, że natychmiast oddelegował zespół do wyjaśnienia przyczyn tragedii oraz okoliczności zdarzenia" - poinformował w serwisie X.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie