Ile kosztowałoby Europę zwycięstwo Rosji? Badanie przewiduje dwa scenariusze
Zwycięstwo Ukrainy czy dalszy postęp Rosji na froncie i w efekcie wymuszenie porozumienia korzystnego dla Moskwy - takie dwa scenariusze znalazły się w badaniu norweskich specjalistów. Ocenili oni, jaki koszt poniosłaby Europa w przypadku potencjalnej wygranej Kijowa oraz w momencie, gdyby kraj musiał zaakceptować warunki Kremla. Badanie wskazuje jasno, że druga opcja byłaby bardziej kosztowna.

Rosyjskie zwycięstwo w Ukrainie kosztowałoby Europę dwa razy więcej niż zwycięstwo Ukrainy - do takiego wniosku doszli autorzy badania przeprowadzonego przez Corisk i Norweski Instytut Spraw Międzynarodowych.
W badaniu, którego wyniki opublikowano 25 listopada, nakreślono dwa scenariusze militarne i gospodarcze trwającej wojny. Wskazano również działania, jakie może podjąć Europa w sytuacji, gdy Stany Zjednoczone przeforsują plan pokojowy, który może okazać się niekorzystny dla Ukrainy i całego kontynentu.
Zwycięstwo Ukrainy kontra wygrana Rosji. Oszacowali koszt, jaki poniesie Europa
W pierwszym scenariuszu - zaproponowanym przez badaczy - Rosja kontynuowałaby ofensywę i nacierałyby na zachód Ukrainy, w kierunku Dniepru. W rezultacie zwycięstw militarnych Kreml zmusiłby Kijów do zaakceptowania negocjowanego porozumienia na warunkach korzystnych dla Moskwy.
Z badania wynika, że taka sytuacja oznaczałby częściowe zwycięstwo Rosji, dając Kremlowi wpływ na kierunek polityczny i gospodarczy Ukrainy, w tym na decyzję o jej członkostwie w Unii Europejskiej i NATO. Badacze ostrzegają również, że w przypadku tej opcji Ukraina może stracić połowę swojego terytorium, stanąć w obliczu długotrwałej destabilizacji politycznej i ryzykować regres demokracji, a nawet upadek państwa.
ZOBACZ: Putin zmienia zdanie o planie pokojowym Trumpa. "Osiągniemy to środkami zbrojnymi"
Autorzy badania wskazują, że kolejne miliony Ukraińców - według szacunków od 6 do 11 milionów - mogą wyjechać z ojczyzny, generując w ciągu czterech lat wydatki związane z uchodźcami rzędu 524–952 miliardów euro. Ponadto w ramach tego scenariusza dodatkowe wydatki na obronę, mające na celu wzmocnienie wschodniej flanki NATO, wzrosłyby w Europie do 1,2-1,6 miliarda euro.
Po wynegocjowaniu porozumienia na korzystnych dla siebie warunkach Rosja mogłaby przekierować swoje siły do Mołdawii, państw bałtyckich lub regionu nordyckiego - podano w raporcie, w którym podsumowano wyniki badania. "Rządy europejskie musiałyby szybko wzmocnić swoją obronę i odstraszanie w państwach bałtyckich i Arktyce, jednocześnie radząc sobie z rosnącym napięciem politycznym wynikającym z migracji i polaryzacji wewnętrznej" - czytamy.
Dwa scenariusze w nowym badaniu. "O połowę mniejszy koszt"
Badacze przekonują, że w przypadku drugiego scenariusza, czyli zwycięstwa Ukrainy, koszty dla Europy byłyby znacznie niższe.
"Przy odpowiednim poziomie wsparcia Ukraina mogłaby odbudować przewagę bojową - podobnie jak w przypadku udanych kontrofensyw z 2022 roku - i rozpocząć wyzwalanie okupowanych terytoriów. W tym scenariuszu sytuacja na polu bitwy zmusiłaby Rosję do rozmów pokojowych, które zabezpieczyłyby interesy Kijowa" - czytamy.
Autorzy badania zwracają uwagę, że do zwycięstwa Kijów potrzebuje szybkiego napływu sprzętu wojskowego. Wymieniają, że chodzi o dostarczenie w ciągu roku lub dwóch lat 1,5-2,5 tys. czołgów oraz 2-3 tys. systemów artyleryjskich. Ukraina będzie również potrzebować do 8 milionów dronów różnego typu, systemów obrony powietrznej i strategicznych systemów rakietowych - podają badacze.
ZOBACZ: Enigmatyczny wpis Tuska, zwrócił się do sojuszników. "Mam nadzieję, że to się nie zmieniło"
W raporcie argumentują, że jeśli te rozwiązania zostaną wdrożone, Ukraina mogłaby powstrzymać rosyjski postęp, odzyskać strategicznie ważne obszary i przywrócić warunki do normalizacji politycznej i ożywienia gospodarczego. Częściowe zwycięstwo Ukrainy przyspieszyłoby również integrację z UE czy zachęciło uchodźców do powrotu - uważają badacze.
Szacunkowy koszt dla Europy, który umożliwiłby osiągnięcie takiego rezultatu - wliczając pomoc wojskową, wsparcie przemysłowe i zmniejszenie obciążenia związanego z uchodźcami - wynosi łącznie 522-838 miliardów euro w ciągu czterech lat, czyli mniej więcej połowę kosztów zwycięstwa Rosji. Wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów mogłaby dodatkowo zmniejszyć wydatki Europy nawet o 50 procent - zwracają uwagę badacze.
Wojna w Ukrainie. Kurczą się środki na obronę. W tle ogromna pożyczka
W obu scenariuszach to Europa wzięłaby na siebie obciążenie związane z pomocą Ukrainy, gdyż według szacunków badaczy Stany Zjednoczone ostatecznie wycofają się ze wsparcia ukraińskiej i europejskiej obronności.
Serwis Kyiv Independent pisze, że wyniki badań opublikowano w czasie, gdy presja na pozyskanie nowych środków dla Ukrainy, której finanse wyczerpią się w połowie 2026 roku, jest ogromna.
ZOBACZ: "Żyjemy w geostrategicznym przeciągu". Ekspert o sytuacji na świecie
W ramach programu, którego pomysłodawczynią jest przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, Ukrainie w ramach pożyczki reparacyjnej otrzymałaby około 140 miliardów euro. Środki te miałyby pochodzić z zamrożonych rosyjskich aktywów.
Jak dodaje Kyiv Independent, mimo pewnego sprzeciwu ze strony europejskich przywódców, Komisja Europejska i większość państw członkowskich UE opowiadają się za tym rozwiązaniem i mają zamiar sfinalizować porozumienie na szczycie Rady Europejskiej w dniach 18-19 grudnia.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej