Tragiczny finał policyjnego pościgu w USA. Cztery osoby nie żyją

Świat

- To, co wydarzyło się dziś rano, było bezsensowną tragedią. Nasze serca są z bliskimi ofiar i wszystkimi, którzy zostali dotknięci tą tragedią - powiedział Lee Bercaw, szef policji w Tampie w stanie Floryda. Uciekający przed policyjnym pościgiem kierowca wjechał w tłum zgromadzony pod klubem nocnym. Cztery osoby nie żyją, 11 zostało rannych.

Widok z kamery śmigłowcowej na nocny pościg policyjny w Tampie, z zaznaczonymi danymi telemetrycznymi na ekranie.
Departament Policji w Tampie
22-latek wjechał w grupę ludzi, cztery osoby nie żyją

Przed pierwszą w nocy z piątku na sobotę czasu lokalnego policjanci patrolujący miasto ze śmigłowca zauważyli kierowcę znacznie przekraczającego dozwoloną prędkość i dokonującego ryzykownych manewrów. Wcześniej tej samej nocy pojazd brał udział w nielegalnych wyścigach organizowanych na ulicach Tampy (Floryda, USA).

 

ZOBACZ: Nowy Jork ogłasza stan wyjątkowy. Ekstremalna pogoda w USA

 

Za kierowcą ruszył pościg, policja próbowała wykonać tzw. manewr PIT, czyli wytrącenie sterowności pojazdu poprzez uderzenie w okolice tylnego nadkola. Pojazdu nie udało jednak się zatrzymać i kierowca nadal pędził ulicami miasta. W końcu sam utracił kontrolę nad samochodem i wjechał w grupę osób zgromadzonych pod klubem nocnym Bradley's.

Tragiczny finał pościgu na Florydzie. Cztery osoby nie żyją

"Trzy ofiary zginęły na miejscu zdarzenia. Czwarta zmarła w szpitalu. Piąty poszkodowany jest hospitalizowany w stanie krytycznym, a osiem kolejnych osób jest leczonych w lokalnych szpitalach, ale ich stan jest obecnie stabilny. Dwoje innych poszkodowanych z niewielkimi obrażeniami odmówiły leczenia na miejscu zdarzenia. Wszystkie 15 osób to dorośli" - przekazała policja.

 

ZOBACZ: Siedem godzin uciekał przed policją. Na koniec wyskoczył wprost pod koła radiowozu

 

Policja zatrzymała sprawcę. Mężczyzna ma 22 lata. Będzie odpowiadał za zabójstwo drogowe, które w wielu stanach w USA jest osobnym, skodyfikowanym przestępstwem karanym znacznie surowiej niż wina w śmiertelnym wypadku w ruchu drogowym.

 

- Nieostrożna jazda naraża życie niewinnych osób. Policja w Tampie i patrol drogowy stanu Floryda są zaangażowani w dochodzenie sprawiedliwości dla ofiar i ich rodzin - zapewnia szef policji w Tampa Chief Lee Bercaw.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maciej Olanicki / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie