Armenia odwraca się od Kremla. Niewykluczone, że wstąpi do Unii Europejskiej

Świat
Armenia odwraca się od Kremla. Niewykluczone, że wstąpi do Unii Europejskiej
PAP/EPA/VYACHESLAV PROKOFYEV / SPUTNIK / KREMLIN / POOL, Wikimedia Commons/domena publiczna
Armenia może wystąpić z sojuszu gospodarczego z Rosją

Armenia od dekad polegała na wsparciu Rosji, w tym także na oferowanej przez nią kontroli bezpieczeństwa wewnętrznego. W kilku ostatnich wystąpieniach premier Nikol Paszynian stwierdził jednak, że jego kraj może za jakiś czas uniezależnić się od wpływu Kremla. Sojusz rozpadłby się na rzecz akcesji Armenii do Unii Europejskiej.

Jak podaje serwis factor.am, po zatwierdzeniu planów akcesji Armenii do UE, Paszynian oświadczył, że łączenie członkostwa unijnego z prorosyjskim sojuszem wydaje się niemożliwe.

 

Po posiedzeniu Rady Ministrów premier był pytany przez dziennikarzy telewizji Factor o możliwe wystąpienie kraju z Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (sojuszu gospodarczego założonego przez Białoruś, Republikę Kazachstanu i Federację Rosyjską). - Jeśli podejmiemy decyzję na oficjalnym spotkaniu na szczycie, to będziemy mogli się wycofać - wyjaśnił premier.

Armenia może dołączyć do Unii Europejskiej. Sojusz Rosji zagrożony

Paszynian sugerował też, że Armenia stale poprawia relacje z krajami UE i staje się coraz bardziej proeuropejska. Natomiast stosunki z Rosją od lat stopniowo się pogarszają, a władze w Erywaniu zarzucają politykom Kremla, że ci nie wywiązują się z obietnicy wzmacniania bezpieczeństwa sojuszników.

 

ZOBACZ: Zamach we Lwowie. Nie żyje były przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy

 

Wcześniej - podczas kilku wywiadów na przestrzeni ostatnich miesięcy - Nikol Paszynian przyznał otwarcie: Erywań prawdopodobnie przestanie dopuszczać Moskwę do uczestniczenia w kształtowaniu polityki wewnętrznej Armenii.

Premier Armenii: Godzenie tych dwóch sojuszy jest niemożliwe

- Rozumiemy, że jednoczesne członkostwo w UE i EUG jest niemożliwe i kiedy nadejdzie moment, w którym wybór stanie się nieunikniony, podejmiemy decyzję - powiedział premier Paszynian na GLOBSEC Forum 2025 w Pradze, cytowany przez serwis 168.am.

 

ZOBACZ: "Polska jest gotowa". Sikorski ogłasza ws. rosyjskich aktywów

 

Wówczas jednak dodawał, że "dopóki nie pojawi się silne parcie na podjęcie tej decyzji", Armenia utrzyma dotychczasową formę administracji, dostosowując ją do europejskich standardów. Kiedy zaś przyjdzie moment, w którym odejście od rosyjskiego sojuszu stanie się nieuniknione, kwestia ta zostanie poddana pod referendum. - Podejmiemy tę decyzję wspólnie z naszymi obywatelami - zapewnił Paszynian.

Patryk Idziak / ar / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie