Wojna w Ukrainie. Rosyjski śmigłowiec zniszczony przez ukraińską armię

Świat
Wojna w Ukrainie. Rosyjski śmigłowiec zniszczony przez ukraińską armię
Flickr/270862/CC BY-ND 2.0
Armia Ukrainy zniszczyła rosyjski śmigłowiec na lotnisku pod Samarą

Ukraiński wywiad wojskowy przekazał, że zniszczył helikopter znajdujący się na terenie rosyjskiego lotniska. Śmigłowiec służył wrogim siłom do transportu zaopatrzenia i żołnierzy. Akcja, która działa się pod osłoną nocy, była jedną z wielu przeprowadzonych w ostatnim czasie na kluczowe obiekty rosyjskiej Federacji.

Ukraiński wywiad wojskowy oznajmił, że w wyniku przeprowadzenia specjalnej operacji zniszczono rosyjski śmigłowiec Mi-8. Jak podano do akcji doszło w nocy z wtorku na środę na terenie lotniska Kraiż w pobliżu Samary w zachodnio-południowej części Rosji.  


"Agresor używał wskazanego helikoptera w wojnie z Ukrainą do transportu broni i personelu" - przekazał ukraiński wywiad na kanale Telegram.  

 

ZOBACZ: Zmiany w ukraińskiej armii. Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę


Według przekazanych informacji, zniszczona maszyna była warta 10-15 milionów dolarów (około 61 milionów złotych). Pod opublikowanym wpisem, HUR udostępniło nagranie, które ma pokazywać rzekomy wybuch helikoptera.  

Wojna w Ukrainie. Uderzyli w kolejny rosyjski obiekt

Od kilku miesięcy Ukraina kontynuuje naloty na cele krytyczne Rosji. W marcu oraz kwietniu HUR i Służba Bezpieczeństwa Ukrainy potwierdziły, że dokonały uderzeń w rafinerie m.in. w Sławiańsku w Kraju Krasnodarskim, Niżniekamsku w Tatarstanie, Nowoszachtyńsku w obwodzie rostowskim, Kstowie w regionie niżnonowogrodzkim i w Kirszach w obwodzie leningradzkim. Media zarówno ukraińskie, jak i rosyjskie donosiły także o atakach przeprowadzonych na rafinerie w Syzraniu i Nowokujbyszewsku w regionie samarskim.

 

ZOBACZ: Pokazali pierwszy taki film z ataku drona na rosyjską rafinerię


W ubiegłym miesiącu pojawiły się także doniesienia o atakach dronów na obiekty przemysłowe ważne dla rosyjskiego sektora zbrojeniowego. Rosyjskie i ukraińskie źródła potwierdzały wówczas, że niektóre ataki na obiekty w Federacji Rosyjskiej przeprowadzono nawet o ponad 1000 kilometrów od granicy z Ukrainą. 


Nasilające się uderzenia mają za zadanie odciągnąć część sił rosyjskich z głównej linii frontu w głąb kraju, a także utrudnić dobre funkcjonowanie armii okupanta, która potrzebuje do walki sprawnych rafinerii, aby dostarczać paliwo np. do śmigłowców, a także pozyskiwać niezbędne fundusze na prowadzenie swoich działań.  

Karina Jaworska / sgo / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie