Media: 650 tys. Ukraińców uciekło przed poborem

Świat Aleksandra Boryń / Polsatnews/pap
Media: 650 tys. Ukraińców uciekło przed poborem
PAP/Mykola Kalyeniak
Setki tysięcy Ukraińców uciekło przed poborem do wojska

Około 650 tys. mężczyzn w wieku poborowym wyjechało z Ukrainy od początku wojny, uciekając przed poborem - podaje Politico. Portal podkreślił, że wśród społeczeństwa ukraińskiego zaczyna spadać morale. Osłabienie nastrojów związane jest ze zbyt małymi dostawami amunicji i niedostatecznym wsparciem ze strony Zachodu.

- Wiemy, że ludzie są zmęczeni, słyszymy to od lokalnych władz i samych mieszkańców - powiedział w rozmowie z Politico szef gabinetu prezydenta Ukrainy Andrij Jermak. Dodał, że wraz z zespołem podróżuje po Ukrainie, żeby wskrzesić zapał żołnierzy i mieszkańców. Aby podeprzeć ich na duchu, mówią im: "będzie dla was miejsce na kartach historii".

Ukraińcu uciekli przed poborem do wojska

Spadek morale, związany z niewystarczającymi dostawami amunicji i ogólnym brakiem wsparcia Zachodu, osłabiają Ukrainę i mogą doprowadzić do jej porażki - ocenia korespondent Politico. Według niego, jeśli nic się nie zmieni, to Rosja może odnieść zwycięstwo.

 

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zadeklarował wręcz, że jeśli Stany Zjednoczone nie odblokują w Kongresie wsparcia dla Ukrainy, to kraj "przegra wojnę".

 

ZOBACZ: Brytyjski generał: Ukraina może w tym roku przegrać wojnę

 

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba zaznaczył w rozmowie z portalem, że Ukraina wpada w błędne koło. Dostawy potrzebnej broni są niewystarczające albo wstrzymane, więc Ukraina słabnie. Kraje zachodnie powiedzą, że Ukraina jest w odwrocie, a co za tym idzie - dalszych dostaw może nie być - tłumaczył szef MSZ Ukrainy.

 

Spytany przez Politico, czy uważa, że Ukraina została pozostawiana sama sobie i musi walczyć z jedną ręką związaną za plecami, odpowiedział: "Tak uważam".

Szanse Ukrainy na zwycięstwo maleją

Władze ukraińskie alarmują, że potrzebują 20 amerykańskich systemów rakietowych ziemia-powietrze do odparcia rosyjskich ataków i obrony Charkowa, który jest położony 50 km od granicy z Rosją i znajduje się pod regularnym ostrzałem.

 

Dziennikarz Politico rozmawiał z oficerami armii ukraińskiej, którzy przekazali im, że front może się załamać już latem tego roku. Największym zagrożeniem jest oczekiwana ofensywa rosyjska, w której liczebność użytych sił może przewyższyć siły ukraińskie, a beznamiętne podejście dowódców rosyjskich do strat może doprowadzić do zmasowanego ataku, którego Ukraińcy nie będą w stanie odeprzeć.

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie