W poniedziałek Polska będzie podzielona na dwie części: w każdej z nich różne warunki meteo!
Przed miłośnikami białego puchu trudne dni, a zapewne i tygodnie. Niewiele wskazuje na to, by w Polsce miała wkrótce pojawić się choćby niewielka pokrywa śnieżna. Nie oznacza to jednak, że w poniedziałek w pogodzie nie wydarzy się nic ciekawego. Wręcz przeciwnie! W ujęciu meteorologicznym będzie to niezwykle interesujący dzień.

Jaka pogoda w poniedziałek, 18.12.23 rano?
Im dalej na północ Polski, tym będzie cieplej. Spodziewamy się, że krótko po wschodzie słońca, na północ od linii Wrocław-Kielce-Lublin, słupki rtęci mogą dobić nawet do 6-7 stopni na plusie. Na krańcach południowych o wiele chłodniej, spodziewamy się, że termometry pokażą tam zaledwie 2-3 kreski powyżej zera.

Lekki mróz oraz wartości zbliżone do zera stopni Celsjusza tradycyjnie już rozgoszczą się w regionach podgórskich i w Karpatach. Co ciekawe, najzimniej nie będzie w Tatrach, a w Beskidzie Sądeckim - lokalnie do -5 stopni Celsjusza na pograniczu polsko-słowackim.
O co chodzi z tym podziałem Polski na dwie części? Z jednej strony można wskazać na termikę - to fakt. Jednak o wiele lepiej będzie zerknąć na nasłonecznienie. Tutaj praktycznie przez cały dzień będziemy obserwować piękne, słoneczne chwile na południu i szary, nieraz deszczowy poniedziałek w centrum i na północy.
Przewidujemy, że podział kraju może wyglądać następująco:

Z godziny na godzinę pas chmur będzie stopniowo przemieszczał się na południe, jednak nie przewidujemy, by przekroczył zaznaczoną przez nas na mapie, czarną linię. Na Warmii, Mazurach, w pasie nadmorskim, a lokalnie także na Podlasiu może popadać. IMGW ostrzega też przed porywistym wiatrem na Pomorzu:

Spodziewamy się jednak, że nieco mocniejsze podmuchy wiatru wedrą się nad Polskę nieco głębiej. Można założyć, że wicher da się we znaki mieszkańcom niemal całej "części pochmurnej" naszego kraju, jaką zaznaczyliśmy na jednej z powyższych map pogodowych.
Jaka pogoda w poniedziałek, 18.12.23 popołudniem?
Dojdzie do dość ciekawej sytuacji, jeśli mowa o temperaturach nad Polską. Cieplejsza w godzinach porannych część północna nieco się schłodzi, w czym sporą rolę odegra wiatr, zachmurzenie oraz opady deszczu. W tym samym czasie ekspozycja na słońce na południu kraju sprawi, że temperatura zacznie tam szybko rosnąć.

Najcieplej będzie na:
- Dolnym Śląsku,
- Opolszczyźnie,
- pograniczu Małopolski, Lubelszczyzny i północnych krańców Podkarpacia
W tych regionach można liczyć na 8-9 stopni na plusie. Wartości zbliżone do 6-8 stopni rozgoszczą się na Górnym Śląsku oraz w Wielkopolsce, na Mazowszu i ziemi lubuskiej.
Najzimniej, ze wskazaniami zbliżonymi do 4-5 kresek na Pomorzu, Pojezierzu Pomorskim, Kujawach, Kaszubach oraz Warmii i Mazurach. Warto wspomnieć też o niewielkim wycinku Podkarpacia, nieopodal granic z Ukrainą i Słowacją, gdzie można liczyć jedynie na 1-2 stopnie powyżej zera. Będzie to jednak niewielki obszar kraju, który można zawęzić do Bieszczad, dlatego też wspominamy o nim raczej w kategoriach ciekawostki, na którą warto zwrócić uwagę, analizując sytuację w pogodzie.
Biomet rozłoży się niemal idealnie wzdłuż linii zachmurzenia: na północy kraju będzie niekorzystny, a na południu warunki pogodowe będą nam bardzo sprzyjać. Przez cały dzień będzie towarzyszył nam ciepły wiatr z zachodu.
Jaka pogoda w poniedziałek, 18.12.23 wieczorem?
Chmury wciąż będą dzielić kraj na dwie niemal równe części. Znów dynamicznie zmieni się termika nad krajem. Teraz to na południu, gdzie obłoki nie powstrzymają ucieczki wyższych temperatur, wychłodzi się w zaledwie kilka godzin po zachodzie słońca. Słupki rtęci mogą nawet spaść poniżej zera!

W pasie centralnym, który będzie ciągnął się od ziemi lubuskiej, przez Wielkopolskę, ziemię łódzką, po Kielecczyznę, Mazowsze, Lubelszczyznę i Podlasie, liczymy na 3-4 stopnie powyżej zera. Na Pomorzu nieco chłodniej, najpewniej 1-3 stopni na plusie, w czym dużą rolę odegra porywisty wiatr.
Wieczorem nad Pomorzem Zachodnim pojawi się niewielki front z opadami deszczu. Spodziewamy się, że przetoczy się on przez Wielkopolskę i Mazowsze, a późno w nocy dotrze nad Podlasie, skąd powędruje dalej na wschód. Uspokajamy, opad nie powinien być intensywny ani gwałtowny, jednak warto mieć parasol ze sobą.
Ten mały, niepozorny front można potraktować też jako zapowiedź wielkiej ściany opadów deszczu, która dotrze nad Polskę już we wtorek. O szczegółach opowiemy w jutrzejszym newsie meteo!
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej