Londyn: Migranci nie chcą spać w hotelu. Noclegi mają za darmo. "Czujemy się jak w więzieniu"

Świat
Londyn: Migranci nie chcą spać w hotelu. Noclegi mają za darmo. "Czujemy się jak w więzieniu"
Google Maps/Twitter/@LBC

Grupa 25 osób ubiegających się o azyl w Wielkiej Brytanii zorganizowała protest przed londyńskim hotelem. Mężczyźni nie zgadzają się na warunki, w jakich mieliby mieszkać. - Pokoje są jak klatki. Czujemy się jak w więzieniu - powiedział jeden z protestujących. Inny narzekał na warunki sanitarne w łazienkach. Oburzenia migrantów nie rozumieją mieszkańcy. Przypominają, że pokoje otrzymali za darmo.

Lokalni mieszkańcy i hotelarze stwierdzili, że protest ma szkodliwy wpływ na okolicę, w której mieszkania sprzedawane są za ponad milion funtów. - Ludzie zmagają się z kredytem hipotecznym, a oni narzekają, że muszą mieszkać za darmo w hotelu. To naprawdę nie do wiary - powiedziała jedna z okolicznych mieszkanek, cytowana przez "Daily Mail".

 

ZOBACZ: Tunezja: Straż przybrzeżna wydobyła z morza 31 ciał migrantów

 

Protest rozpoczął się dwa dni temu po tym, jak Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przeniosło migrantów z hotelu w Ilford do Comfort Inn w Londynie. W poprzednim miejscu noclegowym przydzielono im po jednym pokoju na osobę, natomiast opcja w Londynie oznaczała, że muszą dzielić ze sobą pokoje. 

"Nie ma nawet miejsca, by się obrócić". Migranci niezadowoleni

Mężczyzna pochodzący z Sudanu powiedział "Daily Mail", że warunki w londyńskim hotelu są "nieludzkie". - Jest nas czterech w pokoju i musimy spać na piętrowych łóżkach. Nie ma nawet miejsca, by się obrócić, gdy nasze walizki znajdą się w pokoju - stwierdził.

 

- Pokoje są jak klatki. Czujemy się jak w więzieniu. W poprzednim hotelu mieliśmy trochę prywatności, ale to nie w porządku, że musimy dzielić się czterema osobami w pokoju i spać na piętrowym łóżku - dodała inna osoba.

 

 

Protestujący mężczyźni pochodzą z Sudanu, Somalii, Erytrei, Afganistanu, Iranu i Kurdystan. Jeden z protestujących, 27-letni Irańczyk, powiedział "Daily Telegraph": - Dwa metry kwadratowe to za mało, by przenocować cztery osoby. A kiedy idziesz do toalety, zapach cię niszczy.

 

Inny Irańczyk, który przepłynął kanał La Manche, powiedział, że Comfort Inn wyglądał "ładnie" na Mapach Google, ale "kiedy wchodzisz do środka, jest jak w więzieniu".

Rada Miasta zaniepokojona. Nikt nie zapytał ich o zdanie ws. migrantów

W liście do ministerstwa spraw wewnętrznych lider Rady Miasta Westminster Adam Hug wyraził swoje "głębokie zaniepokojenie" faktem, że około 40 uchodźców zostało umieszczonych w gminie w środę wieczorem "bez odpowiedniego zakwaterowania lub dostępnego wsparcia" i bez wcześniejszej komunikacji z władzami lokalnymi.

 

ZOBACZ: Wielka Brytania. Migranci z Manston przemycili list. "Tu jest jak w więzieniu"

 

Adam Hug skarżył się, że proszenie ludzi, którzy "prawdopodobnie przeszli przez znaczące i traumatyczne wydarzenia", aby dzielili "nieodpowiedniej wielkości pokój z wieloma nieznajomymi, jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i podstawową przyzwoitością" - pisze "Daily Mail".


Comfort Inn jest obecnie zamknięty dla innych gości. Zwykle doba kosztuje tam około 150 funtów.

an/wka/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie