Atak na policjantów na Pomorzu. Patrol otoczyło kilkanaście osób

Polska
Atak na policjantów na Pomorzu. Patrol otoczyło kilkanaście osób
Polsat News
Grupa pijanych mieszkańców zaatakowała funkcjonariuszy

Do niespodziewanego ataku na policjantów doszło na Pomorzu. Patrol otoczyło kilkadziesiąt pijanych osób, którym nie spodobało się, że mundurowi próbowali zatrzymać motorowerzystę będącego pod wpływem alkoholu. W pewnym momencie sytuacja przybrała bardzo nieoczekiwany obrót - opisała reporterka "Wydarzeń" Katarzyna Kajdasz.

Nietypowa interwencja policji miała miejsce w Krokowej na Pomorzu. Kilkanaście minut wcześniej funkcjonariusze próbowali zatrzymać w pobliskiej wsi Wierzchucino jadących na motorowerze dwóch mężczyzn.

 

- Jechali od krawężnika do krawężnika. Policjanci mieli podejrzenie, ze mogą być nietrzeźwi - wyjaśniła rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku podkom. Karina Kamińska.

Wulgarny atak na policjantów. Mieszkańcy bronią swojego zachowania

Prowadzącemu motorower mężczyźnie udało się uciec. Porzucił na poboczu zarówno pojazd, jak i swojego pasażera. Interwencją policji od razu zainteresowali się imprezujący tuż obok mieszkańcy.

 

Wideo: Policjanci zostali zaatakowani przez grupę pijanych mieszkańców

 

 

- Zostaw go k…, nie złapałeś jednego i teraz się mścisz? - słychać na nagraniu zarejestrowanym przez świadków.

 

Mieszkańcy tłumaczą, że ich reakcja była odpowiedzią na nieadekwatne działanie policjanta. - Usiadł na niego ten wielki chłop i dusił go. Chłopak dostał drgawek - opisał Adam, uczestnik zdarzenia.

 

Na filmie widać, jak grupa nietrzeźwych mężczyzn, rzucając obraźliwe hasła, cały czas próbuje przeszkadzać funkcjonariuszom. - Tam mogło dojść do bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia tych funkcjonariuszy - ocenił ekspert ds. bezpieczeństwa Marek Konkolewski.

Kroczewo: Policjant wyciągnął broń. Zarzuty usłyszały dwie osoby

W końcu ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa uczestnicząca w zdarzeniu policjantka wyciągnęła gaz. Kiedy i to nie zadziałało na rozwścieczony tłum towarzyszący jej policjant chwycił za broń. Funkcjonariuszka, wykorzystując moment, wezwała posiłki.

 

- Wyciągając broń, każdy policjant musi sobie zdawać sprawę, że daje sygnał do jej użycia - podkreślił specjalista ds. bezpieczeństwa Mariusz Sokołowski.

 

ZOBACZ: Kielce: Policjanci wyciągnęli pijanego mężczyznę z pożaru. Akcja została nagrana

 

Podkom. Kamińska oceniła, że zachowanie funkcjonariusza na nagraniu jest prawidłowe. - Nikt nie doszukał się tutaj nieprawidłowości - podkreśliła policjantka.

 

Zarzuty znieważenia oraz grożenia funkcjonariuszom usłyszało dwóch mężczyzn. Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności - przekazała reporterka "Wydarzeń" Katarzyna Kajdasz. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

Kolejny atak na funkcjonariuszy

Sytuacja z Wierzchucina to nie jedyny atak na policjantów w ostatnich dniach. W nocy z 22 na 23 maja w trakcie służby ucierpiał, od ataku nożownika, funkcjonariusz z Siemiatycz.

 

Jak poinformowano, do groźnego zdarzenia doszło w jednym z domów w gminie Nurzec-Stacja. Mundurowi wezwani zostali w związku z pijanym 56-latkiem, który nie chciał wpuścić do mieszkania swojej żony. Mężczyzna był agresywny i zaatakował policjantów nożem. Jeden z funkcjonariuszy został ranny i trafił do szpitala.

 

Nożownik został zatrzymany i doprowadzony na komendę. Badanie alkomatem wskazało blisko 2 promile alkoholu w organizmie.

 

Agresor noc spędził w policyjnym areszcie. Następnego dnia usłyszał zarzuty czynnej napaści i kierowania gróźb karalnych wobec funkcjonariuszy. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

jkm/dk/"Wydarzenia"
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie