Partia Szymona Hołowni zmieni nazwę. Lider: Moje imię i nazwisko to tylko wehikuł

Polska

- Jak przejdziemy wybory to trzeba będzie to zmienić - tak o szyldzie swojej partii mówił Szymon Hołownia we wtorkowym "Gościu Wydarzeń". Zapowiedział, z pełnej nazwy ugrupowania znikną jego personalia. Lider Polski 2050 zaprzeczał również informacjom o sporze między jego działaczami a członkami PSL-Koalicji Polskiej. Przyczyną kłótni miał być sposób przydzielania "jedynek" na listach wyborczych.

Szymon Hołownia w garniturze i okularach, siedzi i uśmiecha się w kierunku widza. W tle widać panoramiczny widok nocnego miasta.
Polsat News
Szymon Hołownia w studiu "Gościa Wydarzeń"

Pełna nazwa opozycyjnego ugrupowania to Polska 2050 Szymona Hołowni. Jego lider zapowiedział we wtorkowym "Gościu Wydarzeń", że jak partia "przejdzie wybory" to "trzeba będzie to zmienić".

 

ZOBACZ: Hołownia za zamknięciem Twittera? "Generuje mnóstwo złych emocji"

 

Hołownia zakomunikował w ten sposób, że jego imię i nazwisko zniknie z nazwy partii, bo - jak argumentował - są one "tylko wehikułem". - Był nam potrzebny, aby ci, którzy głosowali na mnie w wyborach prezydenckich, wiedzieli, że jest to kontynuacja tego projektu - powiedział. 

Ile procent w wyborach otrzymałaby koalicja PSL-Polska 2050? "Ma szansę na 18"

Polityk wypowiedział się też o współpracy z partią Władysława Kosiniaka-Kamysza. - Nasze porozumienie z PSL-em, które jest negocjowane, jest wyłącznie taktyczne - uznał Hołownia.

 

ZOBACZ: Szymon Hołownia o opozycji: Połamali własne sumienia

 

Szef Polski 2050 zauważył, iż "w sondażach widać, że mamy 15 procent, jeżeli zdecydujemy się na wspólny start". - To jest znaczna liczba. Ten projekt jeżeli wyjdzie, nie zatrzyma się na 15 procent. On ma szansę na 18 procent - oszacował.

 

Jak ponadto zapowiedział, jeżeli do porozumienia dojdzie, umowa między PSL-Koalicją Polską a Polską 2050 zostanie upubliczniona. 

"Jedynki" na listach wyborczych. Hołownia wyjaśniał, jak je rozdzielić

Prowadzący Bogdan Rymanowski zapytał o doniesienia, wedle których Polska 2050 miała żądać od swojego politycznego sojusznika pierwszych miejsc na listach wyborczych w 39 na 41 okręgów.

 

- Tego się nie da zrobić w ten sposób - odpowiedział Hołownia i zapewnił, że "nie było takiego pomysłu". 


WIDEO: Szymon Hołownia w "Gościu Wydarzeń"

 

 

Uściślił, że to poparcie dla danego polityka zdeterminuje, które miejsce na ewentualnej wspólnej liście wyborczej zajmie.

 

ZOBACZ: Szymon Hołownia: Na stole powinny teraz wszystkie opcje, od jednej listy do samodzielnych startów

 

Hołownia tłumaczył, że obie partie chciałby się skoncentrować nie na tym, co dotyczy polityków. - To trzeba zrobić tak, żeby zobaczyć, kto może wygrać, kto przywiezie najwięcej głosów, kto jest w stanie przekonać ludzi. I tak ułożyć listę, żeby ten najmocniejszy wprowadził jeszcze dwóch za sobą w okręgu - opisał.

Zamrożenie podatków. "Gospodarka musi złapać oddech"

Polityk nawiązał też do jednego z pomysłów Polski 2050, czyli zamrożenia podwyżek podatków na trzy lata. Chodzi o PIT, CIT i VAT.

 

- Gospodarka musi złapać oddech. Wystarczy tych pieniędzy, jeżeli będziemy nimi mądrze zarządzać, natomiast dzisiaj potrzebujemy, żeby firmy miały pieniądze na inwestycje - wyjaśniał.

 

Poprzednie odcinki programu można obejrzeć tutaj.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

wka/ap / polsatnews.pl / Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie