Chiny. Nie żyje rzeźnik, który próbował ubić świnię. "Obudziła się i zaatakowała"

Świat
Chiny. Nie żyje rzeźnik, który próbował ubić świnię. "Obudziła się i zaatakowała"
Flickr/KASL Radio/CC BY-SA 2.0
W Hongkongu rzeźnik zmarł po próbie uboju świni

61-letni mężczyzna pracujący w rzeźni w Hongkongu został raniony tasakiem do mięsa. Rzeźnik próbował wcześniej ubić świnię. Zwierzę miało zostać ogłuszone, ale przebudziło się i "zaatakowało" mężczyznę.

Do tragicznego zdarzenia doszło w piątek w rzeźni Sheung Shui w pobliżu granicy Hongkongu z Chinami kontynentalnymi.

Rzeźnik z Hongkongu próbował ubić świnię

Miejscowa policja poinformowała, że 61-letni rzeźnik został zraniony 15-calowym (około 38-centymetrowym) tasakiem do mięsa po tym, jak "wijąca się" świnia powaliła go na ziemię - poinformował "The Mirror". 

 

ZOBACZ: Chiny. Lwica chciała pożreć dziecko. Na przeszkodzie stanęła szyba

 

Rzeźnik miał strzelić do świni z elektrycznego pistoletu ogłuszającego, ale zwierzę odzyskało przytomność i przewróciło 61-latka.

 

Nieprzytomnego mężczyznę znalazł kolega. W ręce miał wciąż trzymać tasak. Na lewej stopie widać było ranę. Po przewiezieniu rannego do szpitala, stwierdzono zgon.

Policja ustala okoliczności zdarzenia

Policja w Hongkongu poinformowała, że dokładna przyczyna śmierci rzeźnika nie została jeszcze ustalona.

 

ZOBACZ: Chiny: 22-latek wjechał w tłum przechodniów, potem rozrzucał pieniądze. Są ofiary śmiertelne

 

Regionalny departament pracy wydał oświadczenie w sprawie zdarzenia. "Jak najszybciej zakończymy dochodzenie, aby ustalić przyczynę wypadku, ustalić odpowiedzialnych i zalecić działania naprawcze. Podejmiemy działania zgodne z prawem, jeśli doszło do naruszenia przepisów bezpieczeństwa pracy" - napisano.

 

Jak przekazał "Mirror", nie wiadomo, czy świnia ostatecznie uniknęła rzezi.

msm/map/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie