Spór o ceny biletów w Warszawie. Trzaskowski chce przeprosin od Obajtka, szef Orlenu pokazał wykres

Biznes
Spór o ceny biletów w Warszawie. Trzaskowski chce przeprosin od Obajtka, szef Orlenu pokazał wykres
Polsat News, Facebook/Tramwaje Warszawskie
Trzaskowski zarzucił Obajtkowi, że kierowany przez niego Orlen łupił Polaków. Szef koncernu w odpowiedzi przedstawił wyliczenia dotyczące lat 2012 i 2023

Szef Orlenu Daniel Obajtek uznał, że ceny biletów ZTM Warszawa od 2013 roku wzrosły bardziej niż paliw. - Przestrzelił pan - powiedział mu Bogdan Rymanowski w "Gościu Wydarzeń", bo ostatnią podwyżkę w stolicy za podstawowe bilety wprowadzono 1 stycznia 2013 r. Obajtek odpowiedział wykresem porównującym koszt paliw i minimalną pensję za rządów PO oraz PiS i mówił o "politykierstwie" samorządowców.

Zdziwienie wśród części kierowców i polityków wzbudziły ceny, jakie ujrzeli 1 stycznia na stacjach benzynowych. Chociaż w życie wszedł wtedy powrót do 23-procentowego VAT-u na paliwa z poziomu ośmiu procent, litr paliwa kosztuje podobnie.

Trzaskowski: Orlen dorabiał się na Polkach i Polakach oraz samorządach

Okazało się, że PKN Orlen - detaliczny, ale i hurtowy sprzedawca paliw - obniżył marże. Wobec firmy pojawiły się więc zarzuty, że przez pewien czas w 2022 roku hurtowe marże były za wysokie, przez co tankując, Polacy płacili więcej.

 

ZOBACZ: Podwyżka cen biletów PKP Intercity. Nowy cennik od 11 stycznia. Drożej w EIP, IC i TLK

 

Wśród krytykujących koncern są samorządowcy, w tym prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. "Orlen zawyżając marże dorabiał się na Polkach i Polakach. Także na samorządach - już wcześniej łupionych przez rząd. Stolica też poniosła milionowe straty. Te pieniądze można by przeznaczyć np. na obiady dla dzieci w szkołach. Ale naje się tylko upartyjniony państwowy moloch" - napisał w poniedziałek na Twitterze.

 

Jak dodał, ratusz "nie zostawi tego tak" i wspólnie z władzami innych miejscowości skieruje zawiadomienia do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. "Będziemy walczyć w obronie mieszkańców i interesu miast" - skwitował.

Obajtek pisał o drożejących biletach w Warszawie. Rymanowski: Przestrzelił pan

Trzaskowskiemu odpowiedział szef Orlenu Daniel Obajtek. We wtorek stwierdził, iż "przez 10 lat ceny paliw w Polsce wzrosły mniej niż ceny biletów w Warszawie czy wywozu śmieci", które wzrosły o 200 proc. "Paliwo w Polsce należy do najtańszych w UE i dziś, nawet w obliczu wojny, za minimalną płacę można go kupić niemal dwukrotnie więcej niż kiedy rządziliście" - obliczył na Twitterze.

 

Rachunki Daniela Obajtka były jednak błędne. Ceny biletów jednorazowych w warszawskiej komunikacji miejskiej ostatni raz podniosły się 1 stycznia 2013 roku. Od tego czasu doszło jedynie do likwidacji części biletów "minutowych", chociażby 40-minutowych, ale jednocześnie wprowadzono rabaty dla płacących PIT w stolicy, a także rozszerzono siatkę tramwajów i wybudowano drugą linię metra.

 

 

Od terminu wskazanego przez szefa Orlenu zdrożały wyłącznie bilety długookresowe, przykładowo cena tych ważnych przez 90 dni podniosła się z 250 na 280 złotych. Obajtek, który rozmawiał z Bogdanem Rymanowskim w środowym "Gościu Wydarzeń" usłyszał od prowadzącego, że "przestrzelił" w kwestii cen w stołecznym "zbiorkomie".

 

ZOBACZ: Ceny paliw na Orlenie. Daniel Obajtek się tłumaczy

 

- Od dziewięciu lat ceny biletów się nie zmieniły - przyznał szef Orlenu, a następnie zaprezentował wykres.

Obliczenia Daniela Obajtka. "Jak możemy mówić, że Orlen grabi Polaków?"

Z tabeli Obajtka wynikało, że w 2012 roku płaca minimalna wynosiła 1500 zł, a cena benzyny - 5,71 zł, przez co za takie wynagrodzenie można było kupić 263 litry paliwa. Z kolei w tym roku - wedle gościa Polsat News - minimalna pensja to 3490 zł, uśredniona cena benzyny - 6,57 zł, więc jej litrów można kupić 531.

 

- Jak możemy mówić w tej sytuacji, że Orlen grabi Polaków? To nieuprawnione i nieuczciwe wobec narodowej firmy. Na rynku jest nie tylko ona, są BP czy Shell. Funkcjonują w całej Europie, tam ceny nie są niższe. Jak można wyrywkowo mówić, że Orlen? To skandal atakować narodowy koncern - ocenił.

 

ZOBACZ: "Brednie" i "fejk newsy". Jacek Sasin o zarzutach opozycji w sprawie Orlenu

 

Obajtek odniósł się też do wyliczeń samorządowców z konurbacji górnośląskiej, z których wynika, że przez kilka miesięcy zeszłego roku, przez decyzje Orlenu o nieobniżaniu cen paliw, stracili 12 milionów złotych.

 

- Proszę zobaczyć międzynarodowe notowania, (dane o imporcie) paliw do Polski. Jeżeli obniżylibyśmy ceny, zabrakłoby oleju napędowego - bronił się rozmówca Bogdana Rymanowskiego.

 

WIDEO: Daniel Obajtek w "Gościu Wydarzeń"

Szef Orlenu: Samorządowcy uprawiają politykierstwo, też wystawię im rachunek

Na uwagę, iż Orlen w ciągu trzech kwartałów zarobił 19 miliardów złotych, Obajtek odparł: - Nie mamy wpływu na część zysków, to ceny indeksowane na rynkach światowych. A jakie zyski mają inne międzynarodowe koncerny? Połowę zysku mamy z rynków zewnętrznych, a detal stanowi ich 4 procent - twierdził.

 

Uznał, że samorządowcy "uprawiają zwykłe politykierstwo". - Chcą mi wystawić rachunek za wyższe ceny, to ja w styczniu wystawię im rachunek - że zapłacą mniej - podsumował.

 

ZOBACZ: Mateusz Morawiecki: Należy się cieszyć, że ceny paliwa nie wzrosły

 

Również w środę, przed emisją "Gościa Wydarzeń", głos ponownie zabrał Rafał Trzaskowski. "Ceny biletów w Warszawie nie wzrosły od 10 lat. Proszę przeprosić. Zdecydowałem, że nie wzrosną też w tym roku, bo w dobie drożyzny i kryzysu, które sprowadziły na Polskę wasze rządy, jesteśmy solidarni z naszymi mieszkańcami. A wy kombinujecie, jak się na nich dorobić. Wstyd" - zapowiedział.

 

Następnie dodał: "Może umówmy się, że wróci pan na stacjach Orlen do cen ze stycznia 2013 r. Bo ceny biletów w stolicy właśnie od tamtego czasu pozostają niezmienione. Co pan na to, panie Danielu? Prezes Kaczyński twierdził, że pan może wszystko. Zatem do dzieła!" - zaproponował.

 

wka/map/polsatnews.pl/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie