Boże Narodzenie. Rosną ceny ryb, w tym karpia. Jak zaoszczędzić przed świętami?

Biznes
Boże Narodzenie. Rosną ceny ryb, w tym karpia. Jak zaoszczędzić przed świętami?
Polsat News
Stawy rybne są gotowe na sprzedaż karpi

Karpie i inne ryby, które tradycyjnie katolicy jedzą w wigilię, w tym roku mogą zdrożeć o 40 procent. Część klientów szuka więc sposobu, aby przed Bożym Narodzeniem wydać mniej. Obawiają się, że cena "rybki" będzie jeszcze większa, więc kupują ją na zapas i mrożą. Są też miłośnicy zwierząt, którzy płacą za liny czy pstrągi, by wpuścić je na nowo do jeziora.

Kilogram karpia ze stawów hodowlanych w Przyłęgu pod Gorzowem Wielkopolskim w tym roku kosztuje 30 zł, gdy w ubiegłym roku było to 23 zł. Natomiast filety z karpia w markecie to wydatek 79 zł za jeden kilogram.

 

Klienci niekoniecznie proszą sprzedawców, by podali im karpia, ale w przypadku innych gatunków również trzeba szykować się na większe wydatki. Ogółem ryby są droższe o 30-40 procent niż w 2021 roku.

Jakie ryby kupujemy na wigilię? Na stół trafiają m.in. miruny i leszcze

Część chętnych, by w wigilijny wieczór dochować tradycji i zjeść rybę, zdążyła ją kupić. Alternatywą dla karpia bywa chociażby dorsz. - Miruna też bardzo dobrze schodzi, klienci pytają też o leszcze - mówiła w Polsat News Agnieszka Łasowska ze sklepu rybnego w Gorzowie Wielkopolskim.

 

Jak dodała, niektórzy klienci kupują ryby wcześniej i mrożą, bo obawiają się, że przed samymi świętami ceny mogą być wyższe.

 

ZOBACZ: Rosną ceny usług dentystycznych. Pytamy stomatologów o "paragony grozy"

 

Gotowi na rybny, przedświąteczny "szał" są właściciele stawów. Jak wyliczył Eugeniusz Merena, właściciel stawów rybnych w Przyłęgu, poza karpiami najpopularniejsze są amury, liny oraz sandacze. W przypadku pierwszego gatunku "najbardziej chodliwe" okazy ważą od 1,8 do 2,5 kilograma.

 

WIDEO: Ceny ryb przed Świętami

Kupują przed świętami ryby, by wpuścić je z powrotem do akwenu

W stawach w Przyłęgu swoich amatorów znalazły też "ryby giganty" - jeden karp waży 11 kilogramów, a drugi - 10.

 

Nie wszystkie ryby trafią jednak na stół. Są osoby, które kupują karpie tylko po to, by je wypuścić do jeziora. Chcą w ten sposób sprawić sobie i rybom świąteczny prezent.

 

Zdaniem właścicieli stawów ceny poszły w górę, bo rośnie koszt produkcji - między innymi zboża. Koszt przygotowania wigilijnej potrawy podwyższa konieczność nawadniania, bo wody w stawach ubywa, szczególnie latem.

an/wka/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie