Wysowa-Zdrój. Odprawiał mszę dla dzieci, a złodzieje kradli. Ksiądz stracił 30 tysięcy złotych

Polska
Wysowa-Zdrój. Odprawiał mszę dla dzieci, a złodzieje kradli. Ksiądz stracił 30 tysięcy złotych
Google Street View/parafiawysowa.pl
Z plebanii ks. proboszcza Mariusza Bawołka zniknęło 30 tys. złotych

Bulwersująca kradzież w Małopolsce. Gdy w kościele trwały roraty, złodzieje korzystając z nieobecności księdza włamali się do plebanii, skąd ukradli 30 tys. złotych. Sprawców szuka policja, tymczasem gospodarz parafii liczy straty. - Zburzono moje poczucie bezpieczeństwa - powiedział lokalnemu portalowi duchowny.

To trudna chwila dla parafian z Wysowej-Zdroju (woj. małopolskie). Datki, które wierni przekazywali na tacę przez wiele tygodni, padły łupem złodziei. Przestępcy wykorzystali moment, w którym proboszcz odprawiał nabożeństwo w pobliskim kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej i pod jego nieobecność przeszukali znajdujący się na sąsiedniej działce budynek plebanii.

Wysowa-Zdrój. Okradli plebanię, ksiądz szacuje straty nawet na 30 tys. zł

Roraty wraz z następującą po nią nowenną trwały ponad godzinę - podaje NaTemat.pl. To dało złodziejom sporo czasu na znalezienie gotówki, którą proboszcz przechowywał u siebie. Jak wylicza, łupem szabrowników mogło paść od 20 do 30 tysięcy złotych.

 

Zgromadzone środki pochodziły z różnych źródeł - były to zarówno datki parafian przeznaczone na inwestycje, ofiary z intencji mszalnych oraz zbiórki z akcji charytatywnych.

 

ZOBACZ: USA. Siedmiolatka znaleziona martwa. Porwał ją kierowca firmy kurierskiej

 

- To nie byli amatorzy - ocenia zuchwałą kradzież ks. Mariusz Bawołek. Duchowny dopiero co zadomowił się w tutejszej parafii, proboszczem został we wrześniu. W rozmowie z portalem Gorlice Nasze miasto powiedział, że "zarówno kościół, jak i dom, w którym mieszka, musiały być obserwowane".

 

Potwierdzają to ustalenia policji. Według śledczych rabusie wyłamali drzwi od kotłowni i tym sposobem przedostali się do wnętrza plebanii. Używając łomu wdarli się też do piwnicy i innych pomieszczeń w budynku. Posiadali też przy sobie specjalistyczne narzędzia, które znacząco im pomogły.

Sprawcy są wciąż poszukiwani

Z plebanii zniknęły też osobiste rzeczy proboszcza - portfel z dowodem tożsamości i kapłańska legitymacja, a także prywatne pieniądze. Co ciekawe, złodzieje nie zainteresowali się prawem jazdy księdza, zostawili jego laptop i telefon komórkowy.

 

Gustaw Janas z policji w Gorlicach, której funkcjonariusze pracowali na miejscu zdarzenia wraz z psem tropiącym, potwierdził portalowi gorlice24.pl informacje o kradzieży. Sprawcy przestępstwa są wciąż poszukiwani.

 

Z kolei portal Sądeczanin zapytał poszkodowanego księdza o to, jak radzi sobie z myślą, że jest w parafii zaledwie od czterech miesięcy, a już padł ofiarą złodziei. - Przyznam, że to trudne doświadczenie dla mnie. Oczywiście skradziono pieniądze, ale przede wszystkim zburzono moje poczucie bezpieczeństwa. Chyba nikt nie chciałby doświadczyć naruszenia miru domowego - stwierdził.

map/ml/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie