Władysław Kosiniak-Kamysz w programie "Gość Wydarzeń": Trzeba uwolnić zieloną energię

Polska
Władysław Kosiniak-Kamysz w programie "Gość Wydarzeń": Trzeba uwolnić zieloną energię
Polsat News
Władysław Kosiniak-Kamysz w "Gościu Wydarzeń"

- Widać, gdzie są oponenci i gdzie jest marudzenie. Nie ma się co się oglądać na tych marudów. Trzeba uwolnić zieloną energię - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz w programie "Gość Wydarzeń", tłumacząc, że ministrowie i wiceministrowie z ramienia Solidarnej Polski nie popierają rządowej ustawy w sprawie zielonej energii. Ponadto wymienił "co boli obóz rządowy".

Prowadzący Piotr Witwicki zapytał Władysława Kosiniaka-Kamysza, czy PSL "razem z PiS-em przegłosuje Solidarna Polskę" w sprawie tzw. ustawy wiatrakowej. 

 

- Jeśli będzie spełniona deklaracja premiera, że jest za tym, żebyśmy jak najszybciej odeszli od zasady 10H, blokującej budowę wiatraków, którą zresztą wprowadził PiS, uprościli procedury, doprowadzili do odmrożenia zielonej energii, to będziemy za tym głosować i będzie za tym głosować i Platforma Obywatelska, i Lewica. Wszyscy zadeklarowali to na wczorajszym spotkaniu zespołu, na które przyszedł premier. Jest nadzieja, że zielona energia się uwolni. A co z Solidarną Polską? Trochę mniej mnie to interesuje - odpowiedział lider PSL. 

Kosiniak-Kamysz: Same wiatraki nie zapewnią nam bezpieczeństwa energetycznego 

Następnie odniósł się do stwierdzenia Janusza Kowalskiego, że "farmy wiatrakowe są trwale nierentowne". Podkreślił, że przeciwko wiatrakom opowiadają się ministrowie i wiceministrowie z ramienia Solidarnej Polski i nie popierają rządowej ustawy. 

 

- Widać, gdzie są oponenci i gdzie jest marudzenie. Nie ma się co się oglądać na tych marudów. Trzeba uwolnić zieloną energię. Energia zielona jest dużo tańsza niż ta wytwarzana w tradycyjny sposób - podkreślił. Zdaniem Kosiniaka-Kamysza, gdyby nie "zablokowanie przez PiS budowy wiatraków i rozwoju fotowoltaiki", to "Polska byłaby bardziej niezależna energetycznie, a prąd byłby tańszy". 

 

ZOBACZ: Sejm uchwalił ustawę abolicyjną w sprawie wyborów prezydenckich w 2020 r.

 

- Same wiatraki nie zapewnią bezpieczeństwa energetycznego. Ale wiatraki, fotowoltaika i atom to prawdziwy pakiet energetyczny i jego trzeba realizować - dodał. Kosiniak-Kamysz powiedział, że "budowa wiatraka trwa trzy miesiące, a trzy lata czeka się na pozwolenie". 

 

Lider "ludowców" stwierdził, że PSL mówiło o zielonej energii "zanim był PiS, zanim była Platforma Obywatelska i zanim premier Morawiecki myślał o polityce". 

 

Dodał, że Solidarną Polskę i obóz rządowy boli wygrane przez opozycję głosowanie o notariacie, "porażka w poprawkach", "przyjście premiera Morawieckiego na spotkanie zespołu ds. odnawialnych źródeł energii". 

 

WIDEO: Władysław Kosiniak-Kamysz w "Gościu Wydarzeń"

Kosiniak-Kamysz: Macierewicz rozbił wspólnotę 

- Wszystkie kluby się wczoraj dogadały, że ogłaszamy uchwałę, w której uznajemy, że Rosja jest państwem wspierającym terroryzm i w którym terroryzm się inicjuje. Dogadaliśmy się, że cała sala sejmowa głosuje za. Na pięć minut przed głosowaniem Macierewicz zgłasza poprawką, która wiadomo, że jest nie do poparcia przez racjonalnie myślących. Nie chcieliśmy głosować przeciwko tej uchwale, więc zerwaliśmy kworum - tłumaczył. 

 

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że posłowie "doszli do porozumienia w sprawie tekstu, który był przedstawiany na komisji". - Wiadomo, kto popełnił błąd rozbicia jedności. Zrobił to Antoni Macierewicz, zrobił to klub parlamentarny PiS. Nie wycofali się z tej poprawki - powiedział.

 

ZOBACZ: Awantura podczas głosowania nad uchwałą uznającą Rosję za państwo wspierające terroryzm

 

 

Lider PSL powiedział, że jego ugrupowanie "nie jest zainteresowane" koalicją z PiS. - Ofert mieliśmy potąd. Oferty nie przyjęliśmy m.in w 2006 roku i kolejnych latach. Naprawdę nie jesteśmy tym zainteresowani. Nie rządziliśmy nigdy z tą partią i nigdy nie będziemy rządzić - powiedział. 

 

- To, że będziemy załatwiać pewne sprawy, tak jak np. zieloną energię, to będziemy głosować - dodał. 

Kosiniak-Kamysz: Chcemy dobrowolnego ZUS-u

Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w programie "Gość Wydarzeń", że w przyszłym roku nastąpi najwyższa w historii podwyżka składek ZUS. Polityk zapowiedział, że "jak PSL będzie miał większą sprawczość" to uchwali ustawę o "dobrowolnych składkach ZUS". 

 

- PSL będzie bronić polskich przedsiębiorców i obniży składkę ZUS, czyniąc ją dobrowolną - powiedział. 

 

ZOBACZ: Piotr Müller: Rosja jest bezpośrednio odpowiedzialna za katastrofę w Smoleńsku

 

Prowadzący Piotr Witwicki zapytał gościa, co stanie się z polskim systemem emerytalnym.

 

- Jak firmy upadną, to i tak nie płacą składek. W Niemczech dobrowolny ZUS jakoś działa i nie widziałem tam problemów z systemem emerytalnym - tłumaczył.  

Kosiniak-Kamysz: Jestem za "KRUS-em dla przedsiębiorców"

Władysław Kosiniak-Kamysz nie zgodził się ze stwierdzeniem, że "system emerytalny już ledwie się kręci". - Wcale nie tak ledwie. ZUS oddaje dotacje z budżetu państwa z powrotem do Skarbu Państwa. Jeżeli dostaje 50 mld dotacji, a potrafi oddać 20 mld, to znaczy, że tam chyba nie jest tak źle. Kto od siedmiu lat odpowiada za ZUS? My swoje pomysły przedstawiliśmy, one zostały zanegowane - powiedział. 

 

Dodał, że dobrowolne składki ZUS wprowadzono w czasie pandemii i "dzięki temu firmy nie upadły". 

 

- W tym systemie trzeba jeszcze wiele rzeczy zmienić - zapowiedział Kosiniak-Kamysz. - Dobrowolny ZUS to wersja przetestowana w Polsce, są też przykłady z innych państw europejskich. Inne sposoby na naprawę systemu też będą potrzebne - dodał. 

 

Lider PSL powiedział, że jest zwolennikiem wprowadzenia "KRUS-u dla przedsiębiorców". - Powinno być do wyboru ubezpieczenie na tych samych zasadach, jak w gospodarstwach rolnych - powiedział. 

Kosiniak-Kamysz: Nie oferuję rozdawnictwa 

Polityk został zapytany o to, co zakłada inicjatywa "Uczciwa Polska". Kosiniak-Kamysz tłumaczył, że jest to "innowacyjny projekt, który składa się z trzech części, dla trzech pokoleń Polaków". 

 

PSL chce zaproponować inicjatywę "własny kąt" dla młodych obywateli. - 1,5 proc. oprocentowania kredytu. Ten kredyt byłby zawierany w Banku Gospodarstwa Krajowego, więc to państwo bierze odpowiedzialność. Daje też szansę na uzyskanie dotacji - tłumaczył. 

 

ZOBACZ: Kaczyński o rządach PO-PSL: Zajmowali się osłabianiem naszej armii

 

Podkreślił, że projekt ten ma pomóc w  zakupie mieszkania na rynku wtórnym lub pierwotnym lub w budowie domu. - Możliwość wkładu własnego do 100 tys. zł i stałe oprocentowanie na 30 lat. To nie po to, aby wspierać kolekcjonowanie mieszkań - dodał. 

 

Druga ustawa, dla osób w wieku 40-50 lat zakłada zwolnienie ze składek w ramach drugiego etatu, nadgodzin, dodatkowej pracy na umowie zlecenie lub dodatkowej działalności gospodarczej. 

 

- Nie oferuję rozdawnictwa, programu socjalnego. Mówię: Dajemy szansę tym, którzy pracują od świtu do nocy, że zarobią więcej - powiedział. 

 

Trzecim założeniem jest dziedziczenie emerytury po zmarłym małżonku. - Proponujemy 100 proc. najwyższej emerytury i 50 proc. drugiej - stwierdził. - Jeżeli PiS będzie chciał to przegłosować jeszcze w tej kadencji, oczywiście jesteśmy za - dodał. 

 

Poprzednie programy "Gość Wydarzeń" do obejrzenia na polsatnews.pl

dsk/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie