Tani węgiel w samorządach. Szczecin mówił o 17 dniach oczekiwana, jest odpowiedź

Polska
Tani węgiel w samorządach. Szczecin mówił o 17 dniach oczekiwana, jest odpowiedź
Polsat News
17 dni to maksymalny czas oczekiwania na dostawę węgla do samorządów

Maksymalnie siedemnaście dni państwowe spółki mają na dostarczenie węgla do wskazanych przez samorządy składów, które następnie będą sprzedawać surowiec mieszkańcom. Część gmin dostała już zamówiony węgiel, część, jak Szczecin, wciąż czeka.

- Spółka Węglokoks ma czas 10 dni, to jest czas ustawowy na dostarczenie węgla na składy naszych firm, to jest czas ustawowy - zapewnił Łukasz Kolasa, rzecznik prasowy prezydenta Szczecina.

Węgiel na za dwa tygodnie 

Wyjaśniał jednak, że "10 dni jest potrzebnych na dostawę tego węgla, ale ustawodawca przewidział jeszcze kolejnych 7 na wystawienie faktury i bardzo ważnego dokumentu, czyli oświadczenia o pochodzeniu węgla, bez tego poświadczenia firma nie może sprzedać tego węgla".

 

- Mamy 10 dni plus siedem, jeżeli spółka Węglokoks, czy jakiś inny podmiot z nią współpracujący będzie trzymać się tych terminów, czyli 17 dni, to dopiero wtedy najwcześniej ten węgiel może się u mieszkańców Szczecina pojawić - podkreślił w piątek.

MAP: pierwsza dostawa węgla do Szczecina w poniedziałek

Do słów rzecznika w sobotę odniosło się Ministerstwo Aktywów Państwowych. Rzecznik resortu, Karol Manys przekazał polsatnews.pl, iż "pierwsza dostawa węgla dla Szczecina jest ustalona na poniedziałek".

 

Wyjaśnienia uzyskaliśmy również od Węglokoksu. - Zaproponowano nam zapisy, które spowodowałyby rozwiązania niezgodne z ustawą. Trwały negocjacje, zakończyły się pomyślnie i teraz będą realizowane dostawy - przekazał rzecznik spółki Jarosław Latacz.

 

Jak dodał, pierwsza dostawa nastąpi w poniedziałek 5 grudnia, a kolejne we wtorek, środę, czwartek i piątek. 

Węgiel od samorządowców 

WIDEO: Węglowych kłopotów ciąg dalszy. Niektóre miasta surowiec już mają, inne wciąż nie 

Rzecznik prezydenta Szczecina pytany w piątek o cenę sprzedawanego przez samorządy węgla, podkreślił, że "nie będą sprzedawać węgla drożej niż 2000 zł, czyli taką stawkę jaką na dzień dzisiejszy mogą oferować gminy w przypadku podmiotów współpracujących. Ta cena mogła być delikatnie wyższa i wahała się ponad 2200 zł, ale firmy z tego zrezygnowały i będą sprzedawać w cenie powyżej 2000 zł". 

Polacy nie palą byle czym 

- Do tej pory wykonaliśmy prawie 400 kontroli. Sezon grzewczy zaczął się dopiero pod koniec października. Jesień była dla nas dość łaskawa - przekazała st insp. Joanna Wojtach ze szczecińskiej straży miejskiej.

 

ZOBACZ: Poszukiwane drewno opałowe. Chętni zapisują się w kolejkach

 

Oceniła, że "nie stwierdziliśmy, żeby były specjalne odstępstwa od tego, co zwykle się dzieje. Zatem nie trafiały śmieci wbrew obawom do pieca. Jedynie drewnopodobne materiały, które zawsze były wykorzystywane".

 

- Mała sensacyjność, bo tych wykroczeń nie stwierdziliśmy zbyt wiele, to 11 sankcji karnych, z tego 6 mandatów. Nawet dorn antysmogowy nie wykrył substancji niedozwolonych, ale zobaczymy, jak sytuacja się rozwinie, ponieważ życie pisze różne scenariusze i w związku z tym, że teraz na ten opał trzeba będzie trochę dłużej poczekać, to zobaczymy, jak te kontrole będą wyglądały - dodała.

laf/sgo/ml/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie