Tarnów. 20-latek z maczetą w centrum miasta. Policjanci oddali strzał i ranili napastnika

Polska
Tarnów. 20-latek z maczetą w centrum miasta. Policjanci oddali strzał i ranili napastnika
Pixabay/AndrzejRembowski/Google Maps
Policja, zdj. ilustracyjne

Mężczyzna uzbrojony w maczetę groził przechodniom w centrum Tarnowa. Wezwani na miejsce policjanci próbowali go obezwładnić. W tym celu użyli paralizatora, ale jego prawidłowe działanie uniemożliwiło ubranie 20-latka. Ponieważ napastnik nadal był agresywny, mundurowi strzelili w jego kierunku. Mężczyzna trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację.

- Około godziny 22 w środę dostaliśmy zgłoszenie, że w centrum Tarnowa agresywny mężczyzna wymachuje maczetą - powiedział polsatnews.pl asp. sztab. Paweł Klimek z tarnowskiej policji. 

 

Na miejsce wysłano patrole. Policjanci zatrzymali mężczyznę po około 20 minutach, kilkaset metrów dalej przy ulicy Łaziennej. Na początku interwencję podjęło trzech funkcjonariuszy, później na miejsce dotarły posiłki.

Agresywny 20-latek z maczetą w Tarnowie. Policjanci postrzelili go w biodro

Jak wyjaśnił asp. sztab. Paweł Klimek, funkcjonariusze użyli paralizatora, jednak 20-latek miał na sobie grubą kurtkę, więc urządzenie nie zadziałało skutecznie.

 

- Mężczyzna cały czas był agresywny i atakował funkcjonariuszy, którzy musieli użyć broni. Został postrzelony w biodro - dodał rzecznik.

 

Jak przekazał Polsat News mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie "kilka strzałów w kierunku napastnika" oddał policjant w wydziału kryminalnego. 

 

Funkcjonariusze udzielili pomocy postrzelonemu napastnikowi i wezwali pogotowie. 

 

Ranny napastnik trafił do szpitala. Tam przeszedł operację. Jego stan jest stabilny, a życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. - W tym momencie przebywa na oddziale chirurgii ogólnej. Na pewno kilka dni spędzi na oddziale, ponieważ tego rodzaju rany, rany postrzałowe goją się dosyć długo - mówił dla Polsat News Damian Mika ze szpitala im. św. Łukasza w Tarnowie. 

 

 

Krew 20-latka pobrano do badań. Ich wyniki mają wskazać, czy był pod wpływem substancji odurzających. 

 

Napastnik nie został jeszcze przesłuchany, funkcjonariusze czekają, aż jego stan się poprawi. Wiadomo, że pochodzi z Tarnowa, ale nie ma stałego miejsca zameldowania. Jest znany policji i był notowany m.in. za zachowania agresywne. 

 

Jeśli usłyszy zarzuty napaści na funkcjonariusza z użyciem niebezpiecznego narzędzia, będzie mu groziło do 10 lat więzienia. 

ap/wka/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie