Piła. Nastoletni kuzyn gwałcił niepełnosprawnego 8-latka. Sąd: To nieładne wybryki

Polska
Piła. Nastoletni kuzyn gwałcił niepełnosprawnego 8-latka. Sąd: To nieładne wybryki
Polsat News
Do tragedii doszło w 2018 roku

8-latek spod Piły w Wielkopolskiem został dwukrotnie zgwałcony przez starszego o dziewięć lat krewnego. Tragedia chłopca rozgrywała się w 2018 roku, a na jaw wyszła w zeszłym. Sąd drugiej instancji skazał kuzyna ofiary na pięć lat więzienia. - On był i jest normalnym człowiekiem. Po prostu wówczas zdarzyły mu się takie nieładne wybryki - mówił sędzia Marek Kordowiecki.

8-latek jest sprawny intelektualnie, ale ma problemy z poruszaniem się, słuchem oraz mową. Chłopca wykorzystał starszy kuzyn, gdy ofiara była w jego domu na wakacjach.

 

Do gwałtu doszło dwa razy. Służby powiadomiła szkoła, ponieważ rodzina chłopca nie wierzyła w jego słowa. Z tego powodu 8-latek próbował odebrać sobie życie - opisała "Gazeta Wyborcza".

Prokurator złożył apelację. Chciał, by gwałciciel otrzymał wyższy wyrok

Sąd pierwszej instancji rozdzielił oba zdarzenia i tylko jedno z nich zakwalifikował jako gwałt, drugie zaś za "doprowadzenie do innej czynności seksualnej".

 

ZOBACZ: Indie. Zbiorowy gwałt na 14-latce. Aresztowano pięciu mężczyzn

 

Kuzyn został skazany na trzy lata i miesiąc więzienia. Tymczasem w polskim prawie minimalna kara za gwałt to trzy lata. Z wyrokiem nie zgodził się pilski prokurator Michał Jopek.

 

Śledczy domagał się zmiany kwalifikacji drugiego z czynów jako gwałtu, a także jego ponownego rozpatrzenia. Ponadto - jego zdaniem - kara za pierwszy czyn powinna być wyższa

Sędzia: Skazany był i jest normalnym człowiekiem. To były "nieładne wybryki"

Sąd drugiej instancji zgodził się z postulatami prokuratora, ale nie skierował sprawy do ponownego rozpatrzenia. Oba czyny zakwalifikowano jako gwałt i wymierzono łączną karę pięciu lat więzienia. 

 

- Co do zasady (skazany) był i jest "normalnym" człowiekiem. Cieszy się pozytywną opinią w szkole i w pracy, a po prostu wówczas zdarzyły mu się takie nieładne, mówiąc kolokwialnie, wybryki w stosunku do małoletniego kuzyna - tłumaczył sędzia Marek Kordowiecki.

 

Prokurator ocenił jednak, że "domagałem się pięciu lat za jedno zgwałcenie, nie za dwa. Skoro sąd zgodził się, że drugie zdarzenie też było gwałtem, to kara powinna być surowsza". 

laf/wka/Gazeta Wyborcza/ Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie