Dramatyczna czołówka na DK77. Autem jechała cała rodzina

Polska
Dramatyczna czołówka na DK77. Autem jechała cała rodzina
Youtube/STOP CHAM
Moment zderzenia na DK77 nagrała kamerka samochodowa

"Jak niewiele trzeba do nieszczęścia" - brzmi opis nagrania opublikowanego ku przestrodze na kanale STOP CHAM w serwisie Youtube. Trwające pół minuty nagranie ze zdarzenia pokazuje moment, w którym na pas jadącego poprawnie kierowcy wyjeżdża inny pojazd. Właściciel nagrania nie był w stanie uniknąć wypadku.

Do mrożącego krew w żyłach zdarzenia doszło 12 września 2021 roku na drodze krajowej nr 77, między Rudnikiem nad Sanem a Niskiem (woj. podkarpackie). Mimo że wypadek zdarzył się ponad rok temu, nagranie z kamerki samochodowej zostało opublikowane dopiero teraz.

 

Wideo zostało zarejestrowane przez urządzenie znajdujące się na przedniej szybie jadącego zgodnie z przepisami terenowego land rovera. Przez pierwsze sekundy pokazuje typową jednopasmówkę prowadzącą przez niezabudowany krajobraz.

Wypadek na DK77. Kierowca nie miał szans na unik

Jezdnia jest mokra, a w oddali można dostrzec ciemne chmury. - Świeżo po burzy - słychać głos kierowcy na nagraniu. To jedne z ostatnich jego słów przed wypadkiem. Odpowiada mu siedząca na miejscu pasażera kobieta - żona mężczyzny. W tle gra muzyka z radia.

 

ZOBACZ: Andryjanek: Czołowe zderzenie pojazdów. Zginęły dwie osoby

 

Sekwencja kolejnych zdarzeń następuje błyskawicznie. Przejeżdżając przez skrzyżowanie kierowca terenówki mijał po swojej lewej stronie kilka samochodów, które czekały na skręt pierwszego z nich.

 

Wtedy zza kolumny aut na przeciwległy pas wyjechał srebrny opel vectra. Prowadzący pojazd urwał w połowie zdanie, które zaczął wypowiadać i wykonał gwałtowny skręt w prawo, chcąc za wszelką cenę uniknąć zderzenia. Niestety, było już za późno na jakąkolwiek reakcję.

Opel uderzył w land rovera

Na nagraniu słychać krzyk kobiety, a land rover dachuje. Gdy pojazd w końcu zatrzymał się w przydrożnym rowie, siedzące do tej pory cicho na tylnej kanapie małe dziecko, zaczęło płakać. - Jezu kochany! - mówi przerażony kierowca. W tym momencie materiał się urywa.

 

ZOBACZ: Branków: Zderzenie tira i busa, zginęła kobieta. Pierwsze wypadki po ataku zimy

 

Z opisu wideo można się dowiedzieć, że w wyniku czołówki żona autora nagrania została poszkodowana i trafiła do szpitala. Zdjęcia nadającego się już tylko do kasacji brytyjskiego wozu dają obraz tego, jak duża musiała być siła zderzenia z oplem. Umieszczony z tyłu pojazdu fotelik uchronił dziecko przed poważnymi obrażeniami.

 

map/prz/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie