Święta droższe niż w zeszłym roku. Najwięcej wydamy na żywność i prezenty

Polska
Święta droższe niż w zeszłym roku. Najwięcej wydamy na żywność i prezenty
Polsat News
W galeriach handlowych panuje świąteczna atmosfera

Nie wiadomo, czy zbliżające się święta Bożego Narodzenia będą białe. Wiadomo za to, że będą droższe niż w zeszłym roku. Najwięcej wydamy na żywność i na prezenty - podkreślił na antenie Polsat News ekonomista Rafał Mundry.

W galeriach handlowych zrobiło się już mocno świątecznie. Ten nastrój mogą popsuć zapowiedzi tego, ile w tym roku będą nas kosztować Święta.


- Najwięcej wydamy na żywność i na prezenty. Ceny żywności nie rosną tak jak mówi GUS o 18 procent, tylko tak naprawdę żywność podrożała w ciągu roku o blisko 40 proc. - twierdzi Rafał Mundry, ekonomista, analityk gospodarczy.

 

W tym roku Polacy wydadzą średnio 1259 zł, czyli o 307 zł więcej niż w ubiegłym roku - wynika z opublikowanego 16 listopada Barometru Providenta.

 

ZOBACZ: Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej: Brak walki z inflacją doprowadzi do recesji

 

Domowe budżety nie są z gumy, stąd wiele osób kalkuluje, w jaki sposób zaoszczędzić.


- Zawsze sobie obiecuję, że Święta będą skromniejsze, ale w ostatecznym rozrachunku wychodzi inaczej - mówi jednak z klientek galerii handlowej.

Choinka na Święta

Jednym z koniecznych wydatków dla osób obchodzących Święta jest choinka. W niektórych miejscach w tym przypadku można będzie uniknąć podwyżek cen.

 

WIDEO: Ekonomista o kosztach zbliżających się Świąt


- Klienci detaliczni będą mieli ceny z ubiegłego roku, czekamy na nich w grudniu - mówi Polsat News Krystyna Gacek, współwłaścicielka plantacji choinek koło Wrocławia.

 

Kto nie chce przygotowywać świątecznych potraw na własna rękę, może skorzystać z oferty restauracji lub firmy cateringowej. Tam jednak trzeba spodziewać się wyższych cen. 

 

ZOBACZ: Żywiec: Podwyżki na cmentarzu komunalnym. Ceny pogrzebów znacznie wzrosły


- Trzeba spodziewać się podwyżki o 20 proc. - twierdzi Izabela Kozłowska-Dechnik, właścicielka restauracji Mandragora i Perliczka w Lublinie.

 

Wyższe będą także ceny ryb.


- W zeszłym roku sprzedawaliśmy smażonego karpia po 45 zł za kilogram, niestety w tym roku będzie to cena w granicach 70 zł - przyznaje Monika Niścioruk, współwłaścicielka firmy cateringowej z Lublina.

Żeby nie stracić klientów

Choć koszty prowadzenia plantacji choinek poszły mocno w górę, Krystyna Gacek wie, że musi zrobić wszystko, by klienci nie odwrócili się od towaru.


- Żeby nie stracić klienteli, chcemy sprzedawać w miarę racjonalnie te wszystkie drzewka, które tutaj mamy - mówi właścicielka.

 

Świerk kosztować będzie od 30 do 80 zł, zaś jodła kaukaska od 80 do 200 zł.

an/dk/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie